Czas wolny - Nasz Swiat
13
Cz, maj

Na rynku kosmetycznym dostępnych jest wiele różnych wypełniaczy. Ich stopień modyfikacji chemicznej jest bardzo różny. Czasem sięgający aż 65%. Wielu producentów nie podaje informacji, w jakim stopniu jego produkty są chemicznie zmodyfikowane.

Kolagen jest składnikiem budulcowym skóry człowieka, a dokładniej białkiem tkanki łącznej. Posiada on bardzo wysoką odporność na rozciąganie i jest głównym składnikiem ścięgien. Jego głównym zadaniem jest nadawanie sprężystości skórze i jej uelastycznianie. W momencie, gdy zaczyna go brakować organizmowi powstają zmarszczki.

Skóra człowieka jest nieustannie narażana na czynniki atmosferyczne (np. promienie słoneczne), które powodują utratę kolagenu, ze skóry. Ponadto, stale upływający czas przyczynia się do utraty naturalnych struktur kolagenowych w skórze człowieka.

Skuteczną metodą poprawiającą kondycję skóry człowieka jest uzupełnianie zasobów kolagenu poprzez zastrzyki. Wypełniacze zrobione na bazie kolagenu, zawierają wysoko oczyszczony kolagen pochodzenia zwierzęcego (np. cielęcego).

Słówko o wypełniaczu
Płynna forma kolagenu, która może być podawana w formie zastrzyku, po raz pierwszy została wyprodukowana i opatentowana przez przedsiębiorstwo Collagen Corporation pod nazwą Zyderm® oraz Zyplast®. Wypełniacze uzyskały aprobatę FDA (amerykańskiego stowarzyszenia pełniącego funkcję kontrolne nad żywnością i lekami), jako bezpieczne produkty farmakologiczne do usuwania głębokich zmarszczek i blizn potrądzikowych.

Istnieją dwie odmiany Zyderm’u, różniące się od siebie stężeniem kolagenu cielęcego:
- Zyderm I (jego formuła zawiera 25% kolagenu cielęcego i 0,3 % lidokainy),
- Zyderm II (50% kolagenu cielęcego i 0,3 % lidokainy).
Zyderm® jest wypełniaczem stosowanym do wypełniania zmarszczek umiarkowanych. Pierwszy wspomniany, zalecany jest do wypełniania delikatnych zmarszczek, pojawiających się już po 25 roku życia, natomiast drugi polecany jest w profilaktyce przeciwdziałania pierwszym oznakom starzenia.

Klasyfikacja zmarszczek
Powstające wraz z upływem czasu wszelkiego rodzaju bruzdy na twarzy można podzielić na:
- delikatne zmarszczki młodzieńcze,
- „kurze łapki” pojawiające się po 25 roku życia,
- pierwsze, płytkie załamania skóry na całej twarzy,
- „średnio głębokie” bruzdy nosowo wargowe,
- „średnio głębokie” zmarszczki w okolicach oczu, ust, szyi,
- płytkie zmarszczki między brwiami.
Jak się można domyślać na trzy pierwsze z nich najskuteczniejszy będzie Zyderm I, a na pozostałe Zyderm II. Preparat o zwiększonej ilości kolagenu zwierzęcego doskonale sprawdza się także przy korygowaniu starczych zmian jędrności skóry na dłoniach.

Przebieg zabiegu
Niestety zastrzyki przy użyciu wypełniaczy na bazie wysoko oczyszczonego kolagenu zwierzęcego wymagają przeprowadzenia próby uczuleniowej, na miesiąc przed zabiegiem. W związku z powyższym planując taki zabieg, trzeba wziąć pod uwagę dwie wizyty w gabinecie, z miesięcznym odstępem. Iniekcja Zyderm’u to bardzo prosty zabieg, niewymagający znieczulenia. Lekarz precyzyjnie nakłuwa w kilku miejscach skórę pacjenta. Odczuwalne są: ból związany z ukłuciem bardzo cienką igłą oraz pieczenie.

Pierwsze efekty są widoczne bezpośrednio po zabiegu. Jednak na ostateczne rezultaty trzeba poczekać około tygodnia, wtedy wszelka opuchlizna i zaczerwienia znikną, a pacjent może cieszyć się piękną, gładką skórą.

Zyderm I może utrzymywać się w skórze od 6 tygodni do 3 miesięcy. Zyderm II ze względu na większą zawartość kolagenu może pozostać przez 4 - 5 miesiący w skórze człowieka. Lekarze dermatolodzy odnotowali jednak przypadki, kiedy wypełniacz pozostał w skórze pacjenta ponad rok. Taki doskonały efekt uzyskali pacjenci, którzy stosowali się do zaleceń lekarza i poddawali się systematycznym zabiegom pielęgnacyjnym na twarz np. masażom, czy też nakładali różnego rodzaju maseczki pielęgnacyjne. W dużym stopniu do ich sukcesu przyczyniło się ograniczenie ekspozycji twarzy na promienie UV.

(info-internet, DB)

Wiele gatunków pieczywa, frytki, chrupki, płatki śniadaniowe, kawa, a także żywność dla dzieci zawierają rakotwórcze substancje - przestrzegają brytyjscy naukowcy.

Jedną z najniebezpieczniejszych substancji występujących w wielu rodzajach żywności dla niemowląt i dzieci, paradoksalnie często reklamowaną jako zdrowa, jest akrylamid. To rakotwórczy związek chemiczny, który jest odpowiedzialny za nowotwory żołądka, jelit, trzustki, czy wątroby; może też powodować bezpłodność. Fatalne skutki spożywania tego związku znane są stosunkowo od niedawna, bo od 2002 roku. Jednak jak stwierdzają eksperci, pomimo uporczywych ostrzeżeń, producenci nadal stosują technologie, których produktem ubocznym jest właśnie akrylamid. Związek ten powstaje podczas przetwarzania żywności w wysokich temperaturach, co ma miejsce głównie w produkcji przemysłowej i w fast foodach.

W 2003 roku Komisja Europejska sfinansowała trzyletni projekt pod nazwą HEATOX. Wyniki badań wykazały, że istnieją sposoby na zmniejszenie stopnia narażenia na działanie akrylamidu, jak również, że zawartość tego związku w pożywieniu przygotowywanym w domu jest minimalna w porównaniu do produkcji przemysłowej lub prowadzonej w restauracjach. (wt)

Od dawna poszukiwano substancji, która pomogłaby zachować młody i piękny wygląd. Kiedy naukowo poznano procesy odpowiedzialne za starzenie się skóry, panaceum na piękno okrzyknięto kwas hialuronowy.

Kryjący się pod obco brzmiącą nazwą, kwas hialuronowy jest związkiem naturalnie występującym w organizmie człowieka. Jedną z jego podstawowych funkcji jest zdolność wiązania wody, która odpowiedzialna jest za utrzymywanie odpowiedniego nawilżenia tkanek. Niestety, z upływem lat i pod wpływem ekspozycji na słońce, zawartość kwasu hialuronowego w skórze maleje, co wpływa na zmniejszenie poziomu jej nawilżenia. Włókna kolagenowe tracą elastyczność, ich liczba ulega zmniejszeniu. W efekcie skóra traci sprężystość i pojawiają się zmarszczki. Można im jednak przeciwdziałać. Doskonałe efekty uzyskuje się między innymi po zastosowaniu  naturalnych produktów,  których skład w ponad 99% jest identyczny z naturalnym kwasem hialuronowym.

Kwas hialuronowy jest wykorzystywany obecnie w wielu dziedzinach medycyny, m.in. w ortopedii, okulistyce, ginekologii, czy urologii. W 1996 roku szwedzki naukowiec, Bengt Ågerup, związany z Universitas Regia Upsaliensis w Uppsali, stworzył unikalną formę stabilizowanego kwasu hialuronowego pochodzenia niezwierzęcego, na bazie unikalnej opatentowanej technologii NASHA™. Wydarzenie to stanowiło przełom w medycynie estetycznej i zainicjowało jej intensywny rozwój.

Zabiegi z użyciem wypełniaczy kwasu hialuronowego umożliwiają między innymi rewitalizację skóry. Odzyskuje ona sprężystość i jędrność oraz poprawia się jej elastyczność. Doskonałe efekty przynoszą również zabiegi korekcji zmarszczek (m.in. fałd i bruzd nosowo-wargowych, zmarszczek okolicy oka, poziomych zmarszczek czoła), modelowania twarzy (uniesienie brwi, korekta nasady nosa, zmiany kształtu i objętości ust, modelowanie policzków, brody) czy modelowania i konturowania ciała (powiększenie i modelowanie piersi, ud i pośladków, łydek, dłoni, narządów płciowych). Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie wypełniacze są takie same. Ich budowa może się znacznie różnić, ale o tym, porozmawiamy za tydzień…

(info-internet, DB)

Krioterapia to coraz popularniejsze leczenie zimnem. Pod wpływem niskich temperatur organizm człowieka reaguje mobilizacją. Pobudzona zostaje naturalna ochrona immunologiczna, nieco rozleniwiona dobrymi warunkami życia, w cieple wspomaganym antybiotykami. Zabiegów dokonuje się w specjalnych komorach zimna lub miejscowo, zamrażając chore miejsce.

Ale nieco lżejsza, możliwa do zastosowania w domu „krioterapia” nie jest wymysłem naszych czasów. To tylko powrót do dawnych metod mających na celu niemodne dziś hartowanie organizmu. Pozostałości to nie tylko zalecania chłodnych kąpieli lub wstąpienie do klubu morsów. Okłady z zimnej wody stosujemy przy migrenach, krwawieniach z nosa, opuchliznach z powodu bólu zęba, udarach cieplnych i słonecznych oraz przy wstrząśnieniu mózgu. W tzw. zespole niespokojnych nóg wystarczy czasem stanąć bosymi stopami na bardzo zimnej powierzchni (wystarczy 2-3 minuty), by poczuć ulgę.

Metoda księdza Kneippa
O zbawiennym wpływie zimnych okładów pisał już w połowie XIX wieku ks. Sebastian Kneipp, proboszcz z Wörishofen w Niemczech. Zależnie od schorzeń Kneipp zalecał kąpiele, okłady, polewanie i obmywanie wodą o temperaturze wyższej lub niższej od naturalnej ciepłoty ciała. Wśród wielu innych zabiegów proponował także chodzenie boso po mokrej trawie, świeżym śniegu i bardzo zimnej wodzie. Był autorem kilku książek, dzięki którym możemy niektóre zabiegi poznać i wykonywać w domu. Najprostszym jest codzienna kąpiel, koniecznie zakończona zimnym prysznicem.

Na co pomaga zimna woda?
Na pewno da ulgę nogom z żylakami, a może nawet spowolni ich powstawanie, zmniejszy bóle w chorobach stawów, pobudzi przemianę materii, co ureguluje zaburzenia ukrwienia tkanek, zmniejszy skłonność do przeziębień, katarów. Zimne okłady wysychające można w domu stosować na plecy i klatkę piersiową przy przeziębieniach. Mają także działanie uspokajające. Chłodna woda zmniejsza napięcie mięśni. W lecie albo późną wiosną możemy wykonać niektóre zabiegi nad brzegiem jeziora lub morza. Trzeba tylko pamiętać, że po potraktowaniu ciała i bolących miejsc chłodem, należy potem owinąć się ciepło i rozgrzać. A po brodzeniu założyć skarpetki i buty.

www.kobieta.interia.pl

Od dawna poszukiwano substancji, która pomogłaby zachować młody i piękny wygląd. Kiedy naukowo poznano procesy odpowiedzialne za starzenie się skóry, panaceum na piękno okrzyknięto kwas hialuronowy.

Na rynku dostępnych jest wiele różnych wypełniaczy. Ich stopień modyfikacji chemicznej jest bardzo różny. Czasem sięgający aż 65%. Wielu producentów nie podaje informacji, w jakim stopniu jego produkty są chemicznie zmodyfikowane. Istnieje jednak technologia, dzięki której wypełniacze kwasu hialuronowego są bardzo naturalne, gdyż ich stopień modyfikacji wynosi zaledwie 1%. Budowa cząsteczki kwasu hialuronowego opartego na opatentowanej technologii NASHA™ jest w 99% identyczna z naturalnym kwasem hialuronowym.

Różnice w budowie wypełniaczy mogą być znaczne. Niektóre posiadają dużą ilość wiązań chemicznych, co stanowi ryzyko, że organizm rozpozna je jako ciała obce, które będzie chciał zwalczać. Może to powodować uczulenie, zmiany skórne oraz ból. Dzięki opatentowanej technologii NASHA™,  która umożliwia zastosowanie niewielkiej ilości wiązań chemicznych, stworzono najbardziej naturalne wypełniacze kwasu hialuronowego o najwyższym profilu bezpieczeństwa.

Popularne mity
Współcześnie bardzo dużo mówi się na temat właściwości i korzyści kwasu hialuronowego. Niestety powstało wiele mitów związanych z jego zastosowaniem i działaniem. Bazując wyłącznie na niepotwierdzonych informacjach, wiele osób uważa, że:
- kwas hialuronowy jest szkodliwy dla organizmu,
- wywołuje reakcje alergiczne,
- efekty zabiegów na bazie kwasu hialuronowego są nieodwracalne,
- zabiegi z jego zastosowaniem są inwazyjne i bolesne,
- zabiegów tych nie powinno się wykonywać zimą.

Sprawdzone fakty
Wyniki licznych badań medycznych prowadzonych na całym świecie dotyczące działania kwasu hialuronowego pokazują, że jest on jedną z najbardziej bezpiecznych substancji stosowanych w medycynie estetycznej i kosmetologii. Naukowcy dowiedli, że:
- kwas hialuronowy (w przeciwieństwie do toksyny botulinowej, czy silikonu) jest całkowicie naturalny i biokompatybilny,
- jest on substancją fizjologiczną, a zatem bezpieczną (stosowany jest bez ryzyka wystąpienia alergii; poddanie się zabiegowi z użyciem kwasu hialuronowego nie wymaga wykonania próby uczuleniowej),
- zastosowanie wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia,
- zabiegi z ich użyciem zapewniają także naturalny efekt, w przeciwieństwie do rezultatów osiąganych przy użyciu stosowanego kiedyś silikonu lub zastrzyków z kolagenu (kwas hialuronowy jest biodegradowalny - w naturalny sposób wchłania się do organizmu, dzięki czemu efekt zabiegów jest całkowicie odwracalny),
- kwas hialuronowy obecny w wypełniaczach podawany jest głęboko podskórnie techniką iniekcji,
- zabiegi z wykorzystaniem wypełniaczy kwasu hialuronowego są nieinwazyjne i pozwalają na natychmiastowy powrót do codziennych obowiązków,
- mogą one być wykonywane zarówno latem, jak i zimą, ponieważ kwas hialuronowy nie rozszerza naczyń krwionośnych.

Techniki iniekcji
Sposób wstrzykiwania kwasu hialuronowego zależy od rodzaju zmarszczek, ich głębokości oraz celu, jaki dana osoba chce osiągnąć wykonując zabieg. Ogólnie ujmując można wyróżnić następujące techniki zastrzyków:
- technikę liniową,
- technikę warstwową (z ang. sandwich technique - technika kanapki),
- technikę promieniową (z ang. fan technique - technika wachlarza),
- technikę prostopadłych nakłuć (z ang. cross hatching technique - technika krzyżowych przecięć).

Technika liniowa polega na wprowadzeniu całej długości igły. Igła jest wbijana pod kątem 30 stopni, a później podczas wprowadzania jej nachylenie zmienia się na 15 stopni. Iniekcja polega na powolnym wstrzykiwaniu preparatu podczas wycofywania igły. Taka technika umożliwia pozostawienie równomiernego pasma preparatu w tkance.

Z kolei, technika warstwowa polega na wstrzykiwaniu preparatu w dwie lub trzy warstwy skóry. Zwykle jest to warstwa powierzchniowa lub śródskórna. Wybór głębokości iniekcji zależy od powierzchni, jakiej dotyczy zabieg i objętości wstrzykiwanego preparatu. Technika ta może być stosowana przy jednokrotnym wkłuciu w skórę, podczas którego bez wyciągania igły dokonuje się iniekcji na 2-3 poziomach skóry.

Trzecia technika - promieniowa polega na wprowadzeniu igły, jak przy technice liniowej, ale na koniec wstrzykiwania preparatu bez wyciągania końcówki igły zmienia się jej kierunek i wstrzykuje substancję w nowym miejscu. Umożliwia to objęcie stosunkowo dużej powierzchni skóry, przy ograniczeniu liczby wkłuć.

Jeśli chodzi o technikę prostopadłych nakłuć, to jest ona głównie stosowana przy tzw. modelingu twarzy, czyli przy zwiększaniu jej objętości lub przy korekcie kształtu brody. Polega ona na wykonaniu 3 serii równoległych nakłuć, tak jak w przypadku nakłuć liniowych. Kolejne 3 serie wkłuwa się prostopadle do poprzednich (pod mikrospokem linie iniekcji przypominałby kratkę, jaką rysuje się podczas gry w kółko i krzyżyk).

Czasami głębokość oraz rozległość zmarszczek wymaga łączenia technik. W ten sposób preparat zwiększa pole i głębokość swojego działania. Należy pamiętać, że iniekcja to nie wszystko. Bardzo ważnym elementem zabiegu, zabierającym stosunkowo dużo czasu jest masaż obszaru poddanego zastrzykom. Lekarz poprzez mocne uciskanie miejsc nakłuć, po każdorazowym wyjęciu igły, zapobiega powstawaniu krwiaków. Ponadto dobrej jakości kwasy hialuronowe są substancjami wysoce plastycznymi, które łatwo można wymodelować. Odpowiednio wykonany masaż po iniekcji zapewni naturalny ostateczny efekt.

(info-internet, DB)

Złagodzą ból, obniżą poziom cholesterolu, a nawet pomogą w walce z alkoholizmem. Mowa o ziołach, które nie tylko dodają potrawom smaku, ale mają również właściwości lecznicze. Niektóre z nich używane są przez ludzi od tysięcy lat. Inne stosunkowo niedawno zadomowiły się w naszych kuchniach i apteczkach. Wszystkie cieszą się zainteresowaniem naukowców, którzy coraz częściej zaczynają je badać pod kątem działania terapeutycznego. Oto druga piątka cudownych, naturalnych panaceów.

rozmarynKudzu (Pueraria lobata)
To bylina pochodząca ze wschodniej Azji. Stosowana w tym regionie do celów terapeutycznych od dwóch tysiącleci. O ile dawniej napar z kudzu zalecano jako środek przeciwgorączkowy czy przeciwbiegunkowy, o tyle ostatnio służy do walki z alkoholizmem. Pomaga alkoholowi szybciej dotrzeć do tej części mózgu, która odpowiada za poczucie nasycenia nim. Podnosi stężenie serotoniny i dopaminy, co skutkuje stopniowym zmniejszaniem „konieczności” spożycia procentów. Dowiodły tego badania opisane w „Alcoholism: Clinical and Experimental Research”. Wzięła w nich udział grupa 20-latków, którzy mieli umiarkowane problemy z alkoholem. W wyniku łykania trzy razy dziennie kapsułki zawierającej 500 mg ekstraktu kudzu o połowę ograniczyli ilość spożywanego piwa.

Złagodzą ból, obniżą poziom cholesterolu, a nawet pomogą w walce z alkoholizmem. Mowa o ziołach, które nie tylko dodają potrawom smaku, ale mają również właściwości lecznicze.

Niektóre z nich używane są przez ludzi od tysięcy lat. Inne stosunkowo niedawno zadomowiły się w naszych kuchniach i apteczkach. Wszystkie cieszą się zainteresowaniem naukowców, którzy coraz częściej zaczynają je badać pod kątem działania terapeutycznego. Zioła i inne rośliny mogą być równie skuteczne, jak tradycyjne lekarstwa, a ich stosowanie nie musi powodować negatywnych skutków ubocznych tłumaczy dr Robert Lee, dyrektor medyczny Continuum Center for Health and Healing przy nowojorskim Beth Israel Medical Center.

Oto lista pierwszych pięciu z dziesięciu, po które warto sięgnąć w trosce o zdrowie. Trzeba przy tym pamiętać, że niektóre z nich mogą wchodzić w interakcje z pewnymi lekarstwami, np. przyjmowanymi przez osoby cierpiące na depresję czy cukrzycę. Dlatego warto w tej sprawie skonsultować się z lekarzem. I jeszcze jedno: nie należy przekraczać zalecanej dawki. Więcej wcale nie znaczy lepiej. Zioła w nadmiarze również potrafią zaszkodzić.

Andrographis
Rośnie w wilgotnych, zacienionych miejscach w Indiach, na Sri Lance, w Pakistanie i Indonezji. Zioło to było chętnie używane przez chińskich medyków. Zasłynęło jako środek łagodzący przebieg infekcji górnych dróg oddechowych, tj. zapalenia zatok, bólu gardła czy kataru. Ale badania opublikowane na łamach pisma „Phytomedicine” dowodzą, że Andrographis paniculata (bo tak brzmi jego pełna nazwa) zmniejsza również poczucie zmęczenia i bezsenność.

Cynamon
Jedna z najstarszych przypraw świata. Wzmianka o niej znalazła się już 2700 roku p. n. e. w chińskiej księdze zielarskiej. Uważana była także za afrodyzjak. Badania naukowców niemieckich wykazały, że codzienne zażywanie wyciągu z cynamonu może zmniejszyć o 10 procent poziom cukru we krwi osób z cukrzycą typu 2.  Z innych prac wynika, że przyprawa ta charakteryzuje się także właściwościami obniżania poziomu cholesterolu i trójglicerydów. Dla uzyskania podobnego efektu należy zażywać do 6 g ekstraktu cynamonu dziennie. Ale uwaga: przekroczenie tej dawki może być niebezpieczne.

Czosnek
Zawiera aż 70 aktywnych fitoskładników, a więc substancji o właściwościach prozdrowotnych. Jedną z nich jest allicyna, która nie tylko nadaje mu charakterystyczny zapach, ale również hamuje wzrost bakterii, grzybów i pasożytów. Zażywanie czosnku może obniżać ciśnienie krwi i zapobiegać udarom. Badania, które cztery lata temu ukazały się w „American Journal of Clinical Nutrition” wykazały, iż częste sięganie po czosnek obniża także ryzyko rozwoju raka jajnika i jelita grubego. Najlepsze efekty daje zjadanie świeżego czosnku uważa dr James A. Duke, autor książki „The Green Pharmacy”. Osoby, które nie lubią jego zapachu, mogą przyjmować czosnek w kapsułkach.

Dziurawiec
Nazywany jest ziołem św. Jana, a to z racji swoich żółtozłotych kwiatów, które 24 czerwca (w dniu urodzin Jana Chrzciciela) kwitną ponoć szczególnie obficie. Nie brakuje badań potwierdzających jego właściwości przeciwdepresyjne i przeciwlękowe. Choć skuteczny bywa jedynie w umiarkowanych stanach chorobowych. Podnosi stężenie melatoniny w organizmie, dzięki czemu reguluje również rytm snu i czuwania. Dla poprawy nastroju i rozwiązania problemów ze snem powinno się zażywać suplementy dziurawca zawierające co najmniej 0,3 procenta hyperycyny (aktywnego składnika tego zioła) na kapsułkę.

Uwaga! Dziurawca nie należy stosować w słonecznym czasie, ponieważ może wywołać uczulenie. Dlatego zaleca się spożywanie dziurawca w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest mniej słońca i ciało jest mniej wystawione na jego ekspozycję. Dziurawiec musi być także stosowany bardzo ostrożnie, gdyż używanie go przez okres większy niż 6 tygodni osłabia oczy.

Imbir
To remedium na wszelkie dolegliwości żołądkowe, bez względu na to, czy ich przyczyną jest ciąża, choroba lokomocyjna czy chemioterapia. „Imbiru używały w tym celu nasze babcie” -  mówi Suzanna M. Zick, badaczka z University of Michigan. Jego działanie polega na blokowaniu efektu serotoniny, która jest produkowana przez mózg i żołądek, kiedy odczuwamy mdłości. Ale zapobiega również wytwarzaniu wolnych rodników, które mają swój udział w podobnych dolegliwościach. Działanie imbiru było testowane wśród uczestników rejsu statkiem po wzburzonym morzu. Okazało się, że przyjmowanie 500 mg tego środka co cztery godziny było równie skuteczne co zażywanie popularnego leku na chorobę lokomocyjną. A w dawce 940 mg był nawet bardziej efektywny niż środek z apteki.
Kolejna piątka suplementów zdrowia, już za tydzień!

(info-internet, D.B.)

fot. Wikipedia

Więcej artykułów…