Niech spełniają się marzenia - Nasz Swiat
13
Cz, maj

Zdrowie i uroda

Fantazjować to za mało. Wyciągnij piękne wizje spod poduszki i przystąp do ich realizacji. Walt Disney powiedział: „Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz to zrobić”. Marzenia to mrzonki – nigdy nie zjawiają się przypadkiem, na zasadzie zachcianek, zawsze są wyrazem naszych potrzeb, możliwości i talentów.

Marzenia to kompas wytyczający życiową drogę, kapitał, którym należy odpowiednio zarządzać, a nie trzymać pod poduszką.
Bardzo lubię opowieść pisarza Russella Conwella o losach perskiego farmera Ali Hafeda, który zdecydował się sprzedać farmę i odejść od rodziny, żeby oddać się poszukiwaniu diamentów. Tropił je bez wytchnienia, tułając się po całym świecie, wreszcie bezdomny, samotny i zrozpaczony, odebrał sobie życie. Tymczasem człowiek, który kupił od Hafeda farmę, z miłością, wdzięcznością i pasją uprawiał ziemię. Pewnego dnia, w dawnym ogrodzie Ali Hafeda znalazł… kopalnię diamentów! Stał się właścicielem niewyobrażalnego majątku.
Każdy ma taką kopalnię diamentów, która czeka na to, by ją odkryć i – kopiąc coraz głębiej – korzystać z jej zapasów. Oswajanie marzeń – do tego jesteśmy stworzeni, to czyni nas niepowtarzalnymi. Kiedy zaczniemy zarządzać marzeniem, stanie się ono celem, dzień po dniu wcielonym w życie. Niby nie ma rzeczy niemożliwych, ale nieosiągalne działanie może sparaliżować, wzbudzić niepewność. Do realizacji marzeń potrzebujemy entuzjazmu, a trudno byśmy wzbudzili go w sobie na myśl o prozaicznym zrzucaniu kilogramów wagi.
Bardzo ważne jest precyzyjne nazwanie pragnień. Musimy uczciwie sobie powiedzieć, jakie intencje nami kierują, do czego dążymy i jacy będziemy, gdy marzenie nabierze realnych kształtów. Staniesz się radosny, wolny, spokojny? Wzrośnie twoje poczucie bezpieczeństwa? Już teraz zacznij robić coś, by poczuć ten stan! Dobro się mnoży – odczuwając radość, przyciągamy do naszego życia jeszcze więcej uśmiechu. Eksperymentuj z nowymi stanami ducha, oswajaj energię radości i spełnienia.
Kiedy już ten najwyższy cel – wielkie marzenie - został sprecyzowany, kluczową sprawą jest podjęcie decyzji: zrobię to. Ale nie na zasadzie: OK, spróbuję, może coś z tego będzie. Nie wystarczy chcieć, trzeba pałać chęcią. Zdaniem Paulo Coelho „kiedy się czegoś pragnie, cały świat jednoczy się, byśmy mogli spełnić nasze marzenia”. Jeśli w to wierzysz, już jesteś na dobrej drodze. Wszystkich tzw. ludzi sukcesu – łączy jedno: wiara, że przedsięwzięcie się uda. Jest taka zasada: jeśli myślimy, że coś jest niedostępne czy zbyt trudne do zdobycia, to tak jakbyśmy tego nie pragnęli. Kiedy Kolumb wybierał się w swoją słynną podróż, wszyscy go ostrzegali, że spadnie z krawędzi świata. Luise Hay sugeruje, że nawet gdybyśmy mieli usłyszeć: „nikt jeszcze nie zrobił tego w ten sposób” zawsze możemy odpowiedzieć: „no to co?”. Oglądanie się na innych to absurd. Inni są po prostu inni.
„Nauczenie się gry na fortepianie było moim marzeniem. Nie podjęłam jednak nauki, gdyż wiedziałam, że dojście do interesującego mnie poziomu zajęłoby około dziesięciu lat. Właśnie mija 10 lat od tej decyzji”.
Każda zmiana wiąże się z ryzykiem, ale też z szansą. Wszystko zależy od punktu widzenia, od twoich przekonań – mówi się, że optymizm i pesymizm to formy przepowiedni.
„Czy uważasz, że możesz, czy też myślisz, że nie możesz,  w obu wypadkach masz rację”. Jeśli czujesz lęk, pomyśl chwilę, jaka najstraszniejsza rzecz może się zdarzyć, gdyby ci się nie udało. Przeżyłeś? OK, od tej pory wyobrażaj sobie tylko spełnienie. Twórz w wyobraźni obrazy triumfu, skupiaj się cały czas na tym, czego chcesz (a nie czego nie chcesz). I przygotuj się, że może to przyjść nawet w doskonalszej formie, niż zakładałeś.
Przeszkody to część wyzwania: często zwracają uwagę na coś, czego nie uwzględniliśmy w planach, powstrzymują przed pochopnymi działaniami, albo po prostu umacniają nas w postanowieniu. Nie zniechęcajmy się, jeśli nie widać efektów naszych starań – czasem sytuacja musi dojrzeć.
Nasze marzenie jest jak zasiane przez nas nasionko, z którego ma wyrosnąć piękny kwiat – gdyby rozkwitł w nieodpowiednim momencie, na przykład w środku mroźnej zimy, zmarniałby i nikt nie miałby z niego pożytku.

Dorota Gontarz – psycholog
tel: 0039/3270821265
[email protected]

Fantazjować to za mało. Wyciągnij piękne wizje spod poduszki i przystąp do ich realizacji. Walt Disney powiedział: „Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz to zrobić”. Marzenia to mrzonki – nigdy nie zjawiają się przypadkiem, na zasadzie zachcianek, zawsze są wyrazem naszych potrzeb, możliwości i talentów.

Marzenia to kompas wytyczający życiową drogę, kapitał, którym należy odpowiednio zarządzać, a nie trzymać pod poduszką.
Bardzo lubię opowieść pisarza Russella Conwella o losach perskiego farmera Ali Hafeda, który zdecydował się sprzedać farmę i odejść od rodziny, żeby oddać się poszukiwaniu diamentów. Tropił je bez wytchnienia, tułając się po całym świecie, wreszcie bezdomny, samotny i zrozpaczony, odebrał sobie życie. Tymczasem człowiek, który kupił od Hafeda farmę, z miłością, wdzięcznością i pasją uprawiał ziemię. Pewnego dnia, w dawnym ogrodzie Ali Hafeda znalazł… kopalnię diamentów! Stał się właścicielem niewyobrażalnego majątku.
Każdy ma taką kopalnię diamentów, która czeka na to, by ją odkryć i – kopiąc coraz głębiej – korzystać z jej zapasów. Oswajanie marzeń – do tego jesteśmy stworzeni, to czyni nas niepowtarzalnymi. Kiedy zaczniemy zarządzać marzeniem, stanie się ono celem, dzień po dniu wcielonym w życie. Niby nie ma rzeczy niemożliwych, ale nieosiągalne działanie może sparaliżować, wzbudzić niepewność. Do realizacji marzeń potrzebujemy entuzjazmu, a trudno byśmy wzbudzili go w sobie na myśl o prozaicznym zrzucaniu kilogramów wagi.
Bardzo ważne jest precyzyjne nazwanie pragnień. Musimy uczciwie sobie powiedzieć, jakie intencje nami kierują, do czego dążymy i jacy będziemy, gdy marzenie nabierze realnych kształtów. Staniesz się radosny, wolny, spokojny? Wzrośnie twoje poczucie bezpieczeństwa? Już teraz zacznij robić coś, by poczuć ten stan! Dobro się mnoży – odczuwając radość, przyciągamy do naszego życia jeszcze więcej uśmiechu. Eksperymentuj z nowymi stanami ducha, oswajaj energię radości i spełnienia.
Kiedy już ten najwyższy cel – wielkie marzenie - został sprecyzowany, kluczową sprawą jest podjęcie decyzji: zrobię to. Ale nie na zasadzie: OK, spróbuję, może coś z tego będzie. Nie wystarczy chcieć, trzeba pałać chęcią. Zdaniem Paulo Coelho „kiedy się czegoś pragnie, cały świat jednoczy się, byśmy mogli spełnić nasze marzenia”. Jeśli w to wierzysz, już jesteś na dobrej drodze. Wszystkich tzw. ludzi sukcesu – łączy jedno: wiara, że przedsięwzięcie się uda. Jest taka zasada: jeśli myślimy, że coś jest niedostępne czy zbyt trudne do zdobycia, to tak jakbyśmy tego nie pragnęli. Kiedy Kolumb wybierał się w swoją słynną podróż, wszyscy go ostrzegali, że spadnie z krawędzi świata. Luise Hay sugeruje, że nawet gdybyśmy mieli usłyszeć: „nikt jeszcze nie zrobił tego w ten sposób” zawsze możemy odpowiedzieć: „no to co?”. Oglądanie się na innych to absurd. Inni są po prostu inni.
„Nauczenie się gry na fortepianie było moim marzeniem. Nie podjęłam jednak nauki, gdyż wiedziałam, że dojście do interesującego mnie poziomu zajęłoby około dziesięciu lat. Właśnie mija 10 lat od tej decyzji”.
Każda zmiana wiąże się z ryzykiem, ale też z szansą. Wszystko zależy od punktu widzenia, od twoich przekonań – mówi się, że optymizm i pesymizm to formy przepowiedni.
„Czy uważasz, że możesz, czy też myślisz, że nie możesz,  w obu wypadkach masz rację”. Jeśli czujesz lęk, pomyśl chwilę, jaka najstraszniejsza rzecz może się zdarzyć, gdyby ci się nie udało. Przeżyłeś? OK, od tej pory wyobrażaj sobie tylko spełnienie. Twórz w wyobraźni obrazy triumfu, skupiaj się cały czas na tym, czego chcesz (a nie czego nie chcesz). I przygotuj się, że może to przyjść nawet w doskonalszej formie, niż zakładałeś.
Przeszkody to część wyzwania: często zwracają uwagę na coś, czego nie uwzględniliśmy w planach, powstrzymują przed pochopnymi działaniami, albo po prostu umacniają nas w postanowieniu. Nie zniechęcajmy się, jeśli nie widać efektów naszych starań – czasem sytuacja musi dojrzeć.
Nasze marzenie jest jak zasiane przez nas nasionko, z którego ma wyrosnąć piękny kwiat – gdyby rozkwitł w nieodpowiednim momencie, na przykład w środku mroźnej zimy, zmarniałby i nikt nie miałby z niego pożytku.

Dorota Gontarz – psycholog
tel: 0039/3270821265
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.