Mam to na końcu (pierwszego) języka, czyli o zapominaniu ojczystej mowy - Nasz Swiat
23
N, kwiecień

W naszym domu mówimy po polsku

Zapominanie jest procesem, który nie omija pierwszego języka.

 

Zapominanie jest procesem, który nie omija pierwszego języka. Aby odwrócić ten proces i na powrót wydobywać z łatwością słowa z naszego mentalnego leksykonu, należy utrzymywać stały kontakt z ojczystą mową.

Pierwszym językiem jakiego nauczył się Frank Bialystok był polski. Urodził się w 1946 roku w Łodzi i pierwsze półtora roku swojego życia spędził w tym mieście. Później wyjechał z rodzicami najpierw do USA, a później do Kanady. W Kanadzie rodzice posłali go do przedszkola, w którym wychowawczynie i dzieci mówiły w jidysz; a następnie do angielskojęzycznej szkoły. W wieku sześciu lat był trójjęzyczny.

 

Z rodzicami rozmawiał wtedy wyłącznie po polsku, z kolegami w jidysz, a z resztą otoczenia po angielsku. Jednak wkrótce już, trzeci język – angielski zaczął dominować w jego życiu i powoli wypierał pozostałe, także w domu. Gdy dorósł był już de facto  jednojęzyczny. Polski zaczął przypominać sobie dopiero po czterdziestce, gdy jako historyk zaczął zajmować się historią Żydów polskich i współpracować z polskimi historykami.

 

Przypadek Franka Bialystoka, który jako dorosły nie potrafił posługiwać się językami, które świetnie znał w dzieciństwie, nie jest bynajmniej odosobniony. Funkcjonalna utrata znajomości pierwszego języka jest powszechna wśród osób, które wyemigrowały jako dzieci, a następnie wtopiły się w społeczeństwo w swojej nowej ojczyźnie.

 

Zaskakujące jest także tempo, w jakim proces ten następuje. Ludmiła Isurin, badaczka z Ohio State University śledziła losy 9-letniej Rosjanki adoptowanej przez amerykańską parę: po roku mieszkania w Stanach Zjednoczonych dziewczynka zapomniała około 20% rosyjskich słów. Jaki mechanizm powoduje więc, że tak łatwo możemy zapomnieć nasz język ojczysty? Czy proces ten można odwrócić?

 

SŁOWO Z MAGAZYNU

Aby wytłumaczyć na czym polega zapominanie języka trzeba się odwołać do pojęcia ”mentalnego leksykonu”, czyli magazynu słów, jaki każdy z nas przechowuje w swoim umyśle. Mentalny leksykon to czysto teoretyczny model, który pomaga jednak zrozumieć sposób, w jaki jesteśmy w stanie znaleźć słowa, których chcemy użyć w rozmowie. Czytaj dalej w Serwisie>>

Źródło: Serwis DobraPolskaSzkoła.com, Karolina Łukasik, Mam to na końcu (pierwszego) języka, czyli o zapominaniu ojczystej mowy.