Wednesday, May 23rd

09:00:00 PM GMT

Zmarła Polka, która kilka dni temu spadła z ławki na dworcu kolejowym

10 stycznia w Padwie zmarła Polka, która w pod koniec grudnia ubiegłego roku spadła z ławki na dworcu kolejowym w Padwie.

Maria Kazanowska mieszkała na dworcu po stracie pracy, kiedy to właśnie zaczęły się jej problemy mieszkaniowe.
- Nikt jej nie pomógł, gdy bezskutecznie szukała noclegu – powiedziała Krystyna, która znała bardzo dobrze sytuację Marii.

28 grudnia Maria Grażyna Kaznowska zasnęła jak zwykle na jednej z ławek na dworcu kolejowym w Padwie.
Ta zimna noc okazała się jednak dla niej tragiczna. 59-letnia Polka spadła z ławki, na skutek czego doznała wylewu krwi do mózgu. Tuż po zdarzeniu na miejsce wypadku przybyła policja kolejowa, która przeprowadziła dochodzenie, czy przypadkiem nie doszło do aktu przemocy wobec kobiety. Po przesłuchaniu kilku naocznych świadków, ofiarę przewieziono do miejscowego szpitala, gdzie lekarze pogotowia zdecydowali natychmiast o umieszczeniu Polki na oddziale intensywnej terapii.

Stan zdrowia Marii Kaznowskiej od początku był bardzo poważny i po niespełna dwóch tygodniach jej serce przestało bić na zawsze.

- Walczyła o pracę, ponieważ chciała pomóc ciężarnej córce, którą sprowadziła do Włoch – stwierdziła Krystyna – Marysia straciła pracę w grudniu i dlatego też zdecydowała się odesłać córkę do Polski, a sama poszła spać na dworzec.

W rozmowie z redakcją, Krystyna wyznała, że w kraju został na utrzymaniu ofiary syn, który porusza się na wózku inwalidzkim.
- Matka była jedynym ich ratunkiem – przyznała znajoma zmarłej.

Okazuje się, że syn Marii Kazanowskiej przyjechał na kilka dni do matki na początku stycznia.
- Wyjechał do Polski 8 stycznia. O śmierci matki został już powiadomiony i czekamy na jego ponowny przyjazd – powiedziała Krystyna – jest nam niezmiernie przykro, że i my dowiedzieliśmy się o śmierci Marii Kazanowskiej dopiero teraz.(mam)

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com