Katarzyna Litwicka: Przedsiębiorcza Polka i lekarz polskich kobiet w Wiecznym Mieście - Nasz Swiat
13
Pn, lipiec

Polacy we Włoszech

Katarzyna Litwicka jest lekarzem ginekologiem, uznanym specjalistą w leczeniu niepłodności. Pracuje w jednej z rzymskich klinik, a ponadto od wielu lat prowadzi w Wiecznym Mieście swój gabinet lekarski, do którego przychodzą chętnie zarówno Polki jak i Włoszki. Na łamach naszego dwutygodnika odpowiada na pytania czytelniczek i omawia tematy z zakresu zdrowia ginekologicznego.

Jest wspaniałym lekarzem, wyjątkową kobietą  i niezwykle życzliwym człowiekiem. Najlepszym ginekologiem, jakiego znam. Wbrew temu, co wmawiali mi inni lekarze, moje problemy zdrowotne wcale nie były duże i nie musiałam spędzić 9 miesięcy ciąży w łóżku ani poddawać się cesarskiemu cięciu. Dzięki Kasi Litwickiej wspominam swoją ciąże i poród jako jeden z najpiękniejszych okresów w moim życiu.
Zapraszam do lektury wywiadu z Katarzyną Litwicką, z którego dowiecie się więcej o jej pracy i życiu.

Jak to się stało, że znalazłaś się we Włoszech?
Byłam na czwartym roku studiów medycznych i jak co roku planowałam wakacje u mojej matki chrzestnej, która od lat mieszkała w Londynie. Ciocia jednak zaproponowała mi, abym skorzystała z możliwości gościny u jej przyjaciółki, mieszkającej w Rzymie,  i zwiedziła trochę Włochy.  Przyjechałam do Wiecznego Miasta  i od razu się w nim zakochałam.  Byłam pod wrażeniem zabytków, ludzi, bogatej kultury Włoch i urzeczona niewiarygodnym błękitem włoskiego nieba. Przyznam, że zamarzyłam, aby te moje włoskie wakacje trwały bardzo długo. I tak się stało .  Miła koleżanka mojej matki chrzestnej, która mnie gościła,  zaproponowała, abym wzięła urlop dziekański i zaopiekowała się przez kilka miesięcy  jej kilkuletnim synkiem. Nie muszę chyba mówić, że nie musiała mnie długo namawiać…



Postanowiłaś przenieść się na studia do Rzymu?
Skądże! Po tych przedłużonych wakacjach wróciłam do Poznania, aby dokończyć naukę. Kiedy jednak tylko nadarzała się taka możliwość przyjeżdżałam do Rzymu. Podczas jednych z tych podróży poznałam mojego przyszłego męża, Włocha… Obroniłam dyplom w pierwszym możliwym terminie, bo goniły nas przygotowania do ślubu.  I tak w 1996 roku z miłości do Włoch i Włocha przeniosłam się do Wiecznego Miasta na stałe.

Co musiałaś zrobić, żeby podjąć  tu pracę w swoim zawodzie?
Pierwszym krokiem była nostryfikacja dyplomu studiów medycznych ukończonych w Polsce. Na  szczęście nie musiałam wyrównywać tzw. różnic programowych, bo tok kształcenia w obu krajach był bardzo zbliżony. Warunkiem uzyskania nostryfikacji było powtórzenie 6 roku studiów, zdanie końcowych egzaminów i  napisanie pracy dyplomowej. Podjęłam naukę na rzymskim Uniwersytecie Sacro Cuore współpracującym ze szpitalem Policlinico Gemelli. Nie miałam większych trudności z nauką i zdałam wszystkie egzaminy w terminie. Po uzyskaniu nostryfikacji mogłam zarejestrować się we włoskiej Izbie Lekarskiej (Ordine dei Medici), co z kolei było warunkiem rozpoczęcia specjalizacji.

Jesteś autorką licznych publikacji naukowych na temat leczenia niepłodności, posiadasz też wieloletnią praktykę w tej dziedzinie. To zagadnienie było tematem Twojej specjalizacji?
Podjęłam specjalizację w zakresie ginekologii i położnictwa. Duże doświadczenie zebrałam też podczas tak zwanej super specjalizacji, którą odbyłam w Grecji. Kiedy ukończyłam szkołę specjalizacyjną, a było to 2004 roku, jak większość świeżo upieczonych lekarzy zaczęłam rozglądać się za stałą pracą. Znalazłam zatrudnienie w mieszczącym się przy via Portunese  w Rzymie centrum leczenia niepłodności European Hospital Medicina della Riproduzione, gdzie pracuję po dziś dzień. Naturalnym więc stało się, że zaczęłam specjalizować się właśnie w leczeniu niepłodności i temu tematowi poświęcam gros moich publikacji naukowych, dostępnych  on line na www.pubmed.com.

Równolegle prowadzisz też prywatną praktykę lekarską. Od dwóch lat posiadasz własny gabinet lekarski, w którego widać, że włożyłaś dużo serca i chyba oszczędności. Jesteś mamą 12-letniego Davida i 10-letniego Marco. Jak Ci się udaje pogodzić pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi?
Polki słyną z umiejętności gospodarowania i zarządzania czasem, więc pewnie jestem typową córka swojego narodu (śmiech).  Zawsze chciałabym być lekarzem i bardzo lubię swoją pracę, dlatego zawsze miałam dużo entuzjazmu i serca do nauki i pracy. Przyznam, że ogromną radość sprawiło mi urządzanie mojego gabinetu.  Wcześniej, kiedy  wynajmowałam studio w dzielnicy Ottaviano wnętrze i sprzęty nie były do końca takie, jakbym sobie tego życzyła. „Na swoim” mogłam zaszaleć. Korzystając też z faktu, że mam do dyspozycji sporą powierzchnię pozwoliłam sobie na urządzenie wygodnej poczekalni, sekretariatu i przede wszystkim gabinetu. Zainwestowałam w nowoczesny sprzęt diagnostyczny, który jak wiadomo jest bardzo ważny w pracy każdego lekarza.

Do Twojego gabinetu przychodzą zarówno Polki jak i Włoszki.  W poczekalni nie brakuje lektur w obu językach. Cieszysz się, że po wielu latach spędzonych we Włoszech masz cały czas kontakt z rodakami?
Bardzo się cieszę, że przychodzą do mojego gabinetu Polki oraz ze współpracy z „Naszym Światem”, dzięki której mam możliwość rozwiać przynajmniej część wątpliwości dręczących nasze rodaczki zamieszkałe we Włoszech. 

Specjalizujesz się w leczeniu niepłodności. Piszę się, że problem z poczęciem dziecka ma coraz więcej par. W świetle najnowszych statystyk jakiego rozmiaru jest to problem?
We Włoszech statystycznie co piąta para ma problem z poczęciem dziecka.

A ilu parom, które podjęły leczenie, udaje się powołać na świat upragnione maleństwo?
W klinice, w której pracuję,  39% parom udaje się zajść w ciążę juz przy pierwszej próbie.

Jak Katarzyna Litwicka spędza wolny czas, oczywiście, jeśli przy tak napiętym grafiku pracy i górze obowiązków domowych w ogóle miewasz jakieś wakacje…?
Miewam i wolny czas i urlopy (śmiech), które spędzam z rodziną.  Włochy są krajem tak różnorodnym i bogatym, że życia nie wystarczy, aby je całe zwiedzić. Zimą wyjeżdżamy na narty we włoskie góry, na święta chętnie jeździmy do mojego rodzinnego Poznania, bo nigdzie na świecie nie ma tak wspaniałej atmosfery, jak w Polsce. Letnie wakacje najczęściej spędzamy nad morzem. Lubimy zarówno włoskie plaże jak i wyjazdy za granicę.

Swego czasu myślałaś, aby nawiązać współpracę z polskimi lekarzami rożnych specjalności  i stworzyć coś w rodzaju polskiej kliniki. Nadal pielęgnujesz ten pomysł?
Kilka lat temu skontaktowałam się z polskimi lekarzami, o których dowiedziałam się, że pracują w Rzymie. Pomyślałam, że warto byłoby stworzyć miejsce, w którym pracowalibyśmy wspólnie. Jak się jednak okazało wielu kolegów jest zatrudnionych w publicznych ośrodkach zdrowia i fizycznie nie miałoby możliwości, aby prowadzić dodatkową praktykę lekarską.  Ostatecznie skończyło się tylko na pomyśle. Cały czas jednak jestem otwarta na możliwość współpracy z innymi polskimi lekarzami mieszkającymi we Włoszech.

Co przynosi Ci najwięcej satysfakcji zawodowej? Praca w klinice, naukowa, czy prowadzenie własnego gabinetu?
Jako specjalistce w leczeniu niepłodności cieszy mnie niezmiernie uśmiech na twarzach rodziców, którym po latach starań udało się wreszcie wziąć w objęcia ukochane maleństwo. Wielką radość sprawiają mi też telefony tuż po porodzie,  od pacjentek, którym prowadziłam ciąże, z informacją, że one i dzidziuś czują się dobrze.

Życzę Ci dalszych sukcesów i zadowolenia z życia zawodowego i osobistego.

Danuta Wojtaszczyk

 

Gabinet dr Katarzyny Litwickiej

Via Nomentana Nuova, 25 (Stazione Nomentana)

00141 Rzym

Wizyta po uprzednim umówieniu się: tel.06 87 19 54 38 kom. 338 367 33 69

e-mail: litwicka(at)yahoo.it