Fotografia ślubna z pasją - Nasz Swiat
21
Pn, sierpień

Polacy we Włoszech

Wywiad z fotografem ślubnym, Barbarą Sandrą Pawlukiewicz-Carusotti.

 

Ślub jest niezwykle ważnym wydarzeniem dwojga ludzi, którzy zdecydowali się otworzyć razem nowy rozdział życia. Tego dnia wszystko musi być dopięte na „ostatni guzik”, a wspomnienia uchwycone na zdjęciach przez uważne oko fotografa, muszą przywracać za każdym razem te same przeżycia. Z fotografem ślubnym, Barbarą Sandrą Pawlukiewicz-Carusotti rozmawia Anna Malczewska.

Kiedy przyjechałaś do Włoch?
Po raz pierwszy do Italii przyjechałam 12 lat temu na zaproszenie mojego obecnego męża Marco, którego wcześniej poznałam w Polsce.

Czy Włochy spodobały ci się od razu?
Tak, jak większość z nas, od razu zakochałam się w tym pięknym kraju. Historia, sztuka i przepiękne krajobrazy zauroczyły mnie, a trochę szalony styl życia Włochów, specjały kulinarne i wino pozwoliły mi odkryć dotychczas nieznane doznania.

Twoje początki na emigracji...
Były trudne, zresztą tak jak dla większości obcokrajowców. Poza barierą językową, musiałam także przezwyciężyć różnice kutrowe. W pracy obcokrajowiec, żeby coś osiągnąć, musi naprawdę dać z siebie bardzo dużo, być wytrwałym, sumiennym, kreatywnym, ale tym samym bardzo skromnym.

Kiedy rozpoczęła się twoja przygoda z fotografią ślubną?
Wszystko zaczęło się 5 lat temu. Biorąc udział w ślubach naszych znajomych i rodziny, razem z moim mężem zaczęliśmy podpatrywać fotografów i robić nasze zdjęcia - ale trochę inne.

Inne to znaczy?

Zwracając ogromną uwagę na szczegóły, formę reportażową i uchwycenie momentów, gdzie widać emocje. Zwykłe zdjęcie może zrobić każdy, niekiedy moment, ułamek sekundy sprawia i decyduje, że zdjęcie przedstawia coś więcej.

I postanowiliście zająć się fotografią ślubną zawodowo?
Fotografowanie nie jest naszą podstawową pracą. Razem z mężem zatrudnieni jesteśmy w międzynarodowej firmie i to właśnie ona jest źródłem naszego utrzymania, ale jej negatywnym aspektem jest ogromny stres, a fotografia zajmujemy się ponieważ jest naszą pasją.
Nie prawdą jest teza, według której, żeby być dobrym fotografem trzeba tylko to robić, ponieważ po pewnym czasie popada się w rutynę, przestaje się być kreatywnym i jeśli jest to jedynym źródłem dochodu, każdy dążyć będzie do jak największej ilości zrobionych zdjęć, a ilość nie zawsze znaczy jakość.
Przypadkowo mieliśmy okazję pokazać nasze prace jednemu z fotografów rzymskich, który zaproponował nam współpracę ze swoim studio, a potem potoczyło się wszystko bardzo szybko.
W chwili obecnej obsługujemy najbardziej znanego w Rzymie konsultanta ślubnego Gaudium et Spese ed Event Planner, dzięki ciągłej współpracy mamy możliwość obsługi klientów włoskich i zagranicznych.

Czy wiele osób, które zamierza się pobrać, wybiera Wieczne Miasto jako miejsce zaślubin?
Wiele Młodych Par wybiera właśnie Rzym na miejsce swojego ślubu. Przyjeżdżają oni najczęściej z Holandii, Irlandii i USA. Od niedawna obsługujemy coraz więcej par z Polski, które przyjeżdżają najczęściej, aby zawrzeć związek małżeński w Konsulacie RP w Rzymie.

Czym musi wyróżniać się dobry fotograf ślubny?
Na rynku usług fotograficznych jest bardzo duża konkurencja, a w obecnych czasach kryzysu, klienci zwracają ogromną uwagę na wysoką jakość i niskie koszta, które jesteśmy w stanie zagwarantować.
U dobrego fotografa bardzo ważne jest przygotowanie teoretyczne, kursy i szkolenia oraz przede wszystkim profesjonalny sprzęt. Do naszej pracy wybraliśmy sprzęt marki Canon, który gwarantuje charakterystyczne, ciepłe kolory, które razem z ciepłymi tonami rzymskimi, daje fantastyczne efekty.

Myślę, że praca fotografa jest bardzo ciekawa.
Podczas sesji ślubnych praca fotografa na pewno nie jest monotonnym zajęciem, jeśli wykonywana jest oczywiście z pasją, ponieważ za każdym razem jest ona inna. Praktycznie każdy ślub ma swoją historię, za każdym razem poznaje się nowych ludzi i miejsca, a my poprzez obiektyw staramy się w sposób dyskretny i naturalny uchwycić najpiękniejsze momenty.

Rada dla osób, które marzą o pracy fotografa ślubnego.
Trzeba mieć olbrzymią wrażliwość na piękno i refleks. Młode Pary przeżywają najważniejszy dzień, a my po ślubie, poprzez nasze zdjęcia, przywracamy im wspomnienia. Prawdziwy fotograf podczas swojej pracy służy również pomocą i praktycznymi radami, a mając doświadczenie w sektorze ma okazję znaleźć się w podobnych sytuacjach często.

Pomimo alarmujących danych o kryzysie małżeństwa – statystyki potwierdzają zwiększającą się liczbę rozwodów i rodzin niepełnych - instytucja ta wciąż funkcjonuje. Większość ludzi decyduje się na małżeństwo lub przynajmniej na trwały nieformalny związek w przekonaniu, iż jest to najlepszy sposób na życie.

Zabawne przygody?

Najczęstszymi przygodami ślubnymi są m.in.: gdy panna młoda zapomni wziąć z domu bukietu, źle założone obrączki podczas przysięgi małżeńskiej, awarie starych samochodów podczas realizacji sesji w plenerze, itp.

Najpiękniejsze wspomnienia?
Najpiękniejszym wspomnieniem był dla mnie moment, kiedy podczas jednego ze ślubów, w czasie przysięgi małżeńskiej pan młody wzruszył się do tego stopnia, że nie mógł wymówić ani jednego słowa. My sami w takich sytuacjach też się wzruszamy, ponieważ są to momenty prawdziwych emocji. Są one trudne  do uniknięcia, ponieważ mogą się przydarzyć każdemu, nawet osobom, które przygotowywały się do ślubu podczas prób przedmałżeńskich. Ważne jest, żeby właśnie w takim momencie był ktoś przy młodej parze, kto może pomóc, bo wszyscy chcą żeby ich dzień był idealny. Staramy się być kimś więcej niż zwykłym fotografem i dlatego też nasze relacje z klientami często przeradzają się w dalszą przyjaźń.

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję.

rozmawiała Anna Malczewska

Zachęcamy do odwiedzenia strony internetowej Barbary Sandry Pawlukiewicz-Carusotti Włoski Ślub – organizacja ślubu i wesela we Włoszech (ww.wloskislub.com) oraz bloga wloskislub.blogspot.it

Facebook: Włoski Ślub - Organizacja ślubu i wesela we Włoszech

Zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum Państwa Carusottich.