Dekoratorka czy artystka? - Nasz Swiat
24
Śr, luty

Polacy we Włoszech

Uważa się za obywatelkę świata. Przez wiele lat pracowała jako dekoratorka wnętrz sklepów. W chwili obecnej projektuje hafty i tkaniny dla wielkich stylistów włoskich i zagranicznych. Z Moniką Wasińską rozmawia Anna Malczewska

Twoi rodzice są Polakami, ty urodziłaś się w Szwecji, potem mieszkałaś w Kanadzie, a teraz od kilku lat żyjesz we Włoszech. Chciałabym się dowiedzieć, kim jesteś naprawdę?
Szczerze mówiąc nie wiem z jakim krajem najbardziej się utożsamiam. Czuję się trochę obywatelką świata. Z moimi rodzicami rozmawiam po polsku, ale samej Polski nie znam.
Urodziłam się w Szwecji, ale śmiało mogę powiedzieć, że ze Szwedki nic nie mam. To Kanada widziała jak dorastałam, dlatego też moim językiem ojczystym jest angielski. We Włoszech żyję od 1991 roku i od dłuższego czasu czuję się bardzo Włoszką. To tu wyszłam za mąż i urodziłam dziecko. Mój synek będzie rósł we Włoszech, ale ja już teraz mówię do niego po angielsku, dzięki czemu będzie dwujęzyczny.

Uczęszczałaś do wielu szkół plastycznych, skończyłaś także Accademia di Moda e Design we Florencji, skąd narodziło się twoje zainteresowanie sztuką, a potem modą?
Moje zainteresowanie sztuką wyniosłam z domu. Rodzice są architektami i zawsze miałam styczność z rysunkiem. To oni mi przekazali chęć tworzenia. Jeżeli chodzi o modę, to bardziej interesują mnie jej kulisy, tzn. materiały z których wykonane są stroje, ale najbardziej wzory na materiałach.
No właśnie, jeżeli mam być szczera bardziej pociągają mnie wystrój, materiały oraz kolory odpowiednio dobrane do wielkości danego wnętrza. Skończyłam także szkołę dla projektantów wnętrz, dlatego czuję się bardziej dekoratorką.

Przez kilka lat pracowałaś jako dekoratorka wnętrz sklepów. Powiedz mi na czym ta praca polegała?
Jak już wcześniej powiedziałam, uwielbiam pracować z przestrzenią, czyli tworzyć atmosferę w danym wnętrzu. Przez kilka lat pracowałam jako dekoratorka w sklepach IKEA, gdzie wraz z innymi pracownikami urządzałam miejsca wystawowe.
Było to dla mnie ogromne doświadczenie, przy którym naprawdę dobrze się bawiłam. Nie wiem czy o tym słyszałaś, ale w sklepach IKEA nie ma niczego stworzonego przez przypadek, wszystko jest przemyślane nawet w najmniejszym szczególe.
Pracowałam także dla innych sklepów, ale nie było to jednak to samo doświadczenie…

W tej chwili zajmujesz się projektowaniem wzorów na materiałach, które później są wykorzystywane na przykład… no właśnie gdzie? Dla kogo przygotowujesz projekty i w jaki sposób je tworzysz?
W tej chwili pracuję w sektorze mody dla firmy produkującej hafty dla wielkich stylistów włoskich i zagranicznych. Niektóre z moich projektów możesz zobaczyć na wybiegach pokazów mody.
Pracuję z grupą projektantów, wspólnie myślimy nad ideą haftów lub nadruków, które następnie nakładane są na materiały. Później to stylista myśli nad stworzeniem stroju.
Często zdarza się, że nawet nie wiemy jaki będzie efekt końcowy, dowiadujemy się dopiero na pokazie mody.
Jakie wrażenie robi na tobie np. gdy przeglądając jedno z pism o modzie, lub oglądając telewizję, zobaczysz modelki lub inne osoby ubrane w strój z twoim projektem?
Czuję ogromną satysfakcję, pomimo tego, że osoba nosząca moje projekty nie wie nawet o moim istnieniu. Znany jest tylko projektant, ale to bardzo piękne, kiedy wiesz, że to właśnie ty brałaś udział w tworzeniu ubioru.

Tworząc projekty, czym się inspirujesz? Czy w kreowaniu pomaga ci twój rodowód lub miejsca w których żyłaś?
Mogę się inspirować wszystkim. Często zdarza mi się zobaczyć rzeczy proste, wręcz banalne w najdziwniejszych miejscach i właśnie gdy je zobaczę rodzi się nowa idea. Zrozumiałe jest jednak to, że muszę śledzić co w danej chwili jest modne. W większości przypadków, o nowych nurtach w modzie na dany sezon dowiadujemy się dużo wcześniej.
Według mnie moje korzenie nie mają wpływu na moje pomysły, ale w przypadku, gdy znajdę się w danym miejscu, jestem w stanie zobaczyć coś co daje mi inspirację.

Myślisz, że zatrzymasz się we Włoszech na zawsze, czy może chciałabyś poznać nowe miejsca i ludzi?
Dużo zależy od mojego męża, Dla mnie nie ma żadnego problemu, by znowu się przeprowadzić i zaadoptować się w nowym miejscu. Jestem “dzieckiem świata” i zdążyłam się już przyzwyczaić do takich zmian. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla Włocha może być trudne opuszczenie Italii. Tu przecież jest wszystko: piękno natury, góry, morze, dobre jedzenie i wino. Poza tym Włochy tchną historią. Powiem szczerze, że dla mnie również nie byłoby łatwe opuszczenie tego kraju. Dlatego też na razie tu pozostaniemy, ale kto wie!

Dziękuję ci za rozmowę.
Dziękuję.


Monika Wasińska - urodziła się w Sztokholmie w 1971 r. w polskiej rodzinie. Wraz z rodzicami, parą architektów, mieszkała w Europie i północnej Ameryce, wchłaniając od wczesnej młodości różne kultury i odrębne języki. Po maturze uczęszcza przez rok do artystycznej szkoły Stockholm Konstkolan, potem przenosi się do Włoch, gdzie kontynuuje studia w dziedzinie projektowania mody i wzornictwa tekstylnego na Accademia di Moda e Design we Florencji. W stolicy Toskanii uczęszcza też na kurs projektowania wnętrz w L’Istituto Callegari, po ukończeniu którego pracuje jako dekorator w wielu sklepach. Od niedawna powróciła do swej pierwszej pasji, mody. Dziś współpracuje z toskańskimi firmami tekstylnymi jako projektant haftów i tkanin dla ważniejszych domów mody.