Anna Paschke: „Mogłabym haftować dniami i nocami…” - Nasz Swiat
13
Pn, lipiec

Polacy we Włoszech

Anna Paschke mieszka we Włoszech od ponad 8 lat. Jest mamą dwóch chłopców na pełny etat, ale w wolnym czasie oddaje się swojej pasji, jaką jest haftowanie. Nie uważa, że jej hobby jest zajęciem dla osób starszych, wręcz przeciwnie, udało jej się nawet poznać jednego mężczyznę, który podobnie jak ona, uwielbia siedzieć z tamborkiem w ręku.

Anna Pasche / foto: archiwum prywatneKiedy przyjechała Pani do Włoch i jaki był powód zmiany miejsca zamieszkania?
Przyjechałam tutaj w maju 2004 roku, czyli osiem lat temu. Powód zmiany miejsca zamieszkania? Poznałam mojego męża... Muszę przyznać, że nie było mi łatwo przeprowadzić się po 26 latach mieszkania w Toruniu i całkowicie zmienić życie, ale powoli, powoli udało mi się. W tej chwili mieszkam w małej miejscowości , leżącej pomiędzy Mediolanem i Varese.

Czym zajmuje się Pani zawodowo?
Z wykształcenia jestem technikiem odzieżowym, czyli krawcową. To może dziwne, ale nie lubię szyć, wolę „robótki ręczne”. Aktualnie nie pracuję, jestem mama dwóch chłopców na pełnym etacie.

Jak narodziło się hobby haftowania krzyżykowego, przecież według większości młodych ludzi, to zajęcie dla babć?
Kiedy zaczęłam wyszywać? Tak naprawdę nie pamiętam dokładnie, ale wyszywałam już w szkole podstawowej. Potem troszkę w szkole średniej.
Po moim przyjeździe do Włoch, pewnego dnia poszłam do kiosku zobaczyć jakie znajdę gazety o hafcie. I tak sie zaczęło. Niedaleko domu miałam sklep z materiałami i nićmi.
Wiele osób twierdzi, że to zajęcie dla babć, ale od kiedy założyłam blog, poznałam wiele osób i zapewniam, że mnóstwo z nich to młode dziewczyny, co więcej, czasami to nawet jakiś wyszywający chłopak się trafi!

Przeglądając Pani blog natrafiłam na zdjęcia bardzo ładnych haftów, szczególnie przypadła mi do gustu torba z Wieżą Eiffel. Czy udaje się Pani sprzedawać wyroby, ozdabiane haftami?
Torba z Wieżą Eiffel to mój pierwszy projekt, który zrobiłam z myślą o sprzedaży. Teraz jestem na etapie szycia toreb i poszukiwania osób i sklepów, które mogłyby mi pomoc w ich sprzedaży.

Torbę wykonała Pani na konkurs „W 80 dni dookoła świata” ogłoszonego przez blogerkę ‘Zimna29’ i który właśnie dobiegł końca. Teraz przyszedł czas na głosowanie. W konkursie bierze udział pięć prac, w tym Pani praca.
Zapraszam wszystkich do oddawania głosów tutaj. Mam nadzieję, że moja torba spodoba się i wygra, ale nic się nie stanie jeżeli okaże się, że do konkursu zostały wystawione prace lepsze od mojej. To przecież zabawa!

Przeglądałam blog, gdzie można oddawać głosy i muszę przyznać, że w tej chwili najwięcej głosów otrzymała Pani torba.

Bardzo mi miło.

Powróćmy jednak do bloga, kiedy postanowiła Pani dzielić się z innymi swoim doświadczeniem w wyszywaniu?
Założyłam go dwa lata temu. Oglądając blogi innych pomyślałam, czemu nie? Jest to mój dziennik, gdzie zamieszczam wszystko to, co wyszywam, szyje. Dzięki niemu poznałam wiele osób z podobnymi zainteresowaniami. Zapraszam wszystkich na mojego bloga. Oprócz tego mam stronę internetową ze zdjęciami wszystkich moich prac.

Jak już Pani wcześniej wspominała, jest mamą dwójki chłopców. Kiedy znajduje Pani jeszcze czas na swoją pasję?
Muszę przyznać, że nie zawsze jest czas na moje hobby.  Ale teraz, kiedy już podrośli bawią się razem i dają mamie trochę czasu na wyszywanie. Czasami mój pięcioletni Luca zagląda mi przez ramię i mówi: „Co wyszywasz? Ale ładne!”. Haftuję też wieczorami, kiedy maluchy juz śpią. Poza tym myślę, że jak się dobrze zorganizuje dzień, to i chwilka na wyszywanie się znajdzie.

Co może Pani poradzić osobom, które chciałyby się zająć haftowaniem, ale nie mają o tym zielonego pojęcia?
Porady dla tych, którzy chcieliby wyszywać?  Przede wszystkim trzeba to lubić. Ja po prostu kocham wyszywać i mogłabym siedzieć z tamborkiem w ręku przez cały dzień. Uwielbiam szukać nowych wzorów, robić 'pasmanteryjne' zakupy i poznawać osoby, które tak jak ja, wyszywają.
Przygodę z haftem najlepiej zacząć od prostego, nieskomplikowanego wzoru. I próbować. Nie można się poddawać przy pierwszej porażce!

Dziękuje bardzo za rozmowę i życzę wygranej w konkursie.
Dziękuję

rozmawiała Anna Malczewska

{gallery}galleries/ania_pasche{/gallery}