Jak pomóc bliskiej nam osobie? - Nasz Swiat
13
Cz, sierpień

Nasze sprawy

Agata Rakfalska-Vallicelli jest psychologiem z wykształcenia i z powołania. Mówi o sobie: „Jestem polskim psychologiem mieszkającym we Włoszech. Kocham to, co robię. Praca z ludźmi daje mi poczucie spełniania, zawodową satysfakcję, a przede wszystkim pokazuje, iż to, co robię ma SENS”.
Jako, że mieszka za granicą ponad 6 lat, rozumie emigranckie problemy. Pracuje zawodowo we włoskich strukturach poradnictwa psychologicznego, ale z myślą o rodakach, którzy wolą rozmawiać o swoich problemach w ojczystym języku stworzyła Internetowy Gabinet Psychologiczny. Chętnie śpieszy z pomocą również czytelnikom NŚ, którzy borykają się z rożnego rodzaju problemami, jak Pani Barbara, która napisała do naszej  redakcji z prośbą o radę jak zareagować na niepokojące zachowanie nastoletniej córki.

Czytaj także: Internetowy gabinet psychologiczny sposobem dla emigrantów z problemami

List Pani Barbary stał się punktem wyjścia do rozmowy z Agatą Rakfalską-Vallicelli o zaburzeniach odżywiania, które jak się okazuję mogą przybierać naprawdę bardzo różne oblicza.

Dzień dobry jestem mamą nastoletniej córki (14 lat) i 9 letniego chłopca.  Od kilku tygodni moja córka grymasi przy obiedzie i kolacji, je mniej niż zwykle, mówiąc, ze nie ma apetytu. Jednocześnie od pewnego czasu z podziwem opowiada o swoich koleżankach z klasy, które zawzięcie się odchudzają, co mnie martwi, bo znam te dziewczynki i  wszystkie są szczupłe, taj jaki i moja córka. Przyjaźnią się od lat  i wspólnie grają  w siatkówkę i chodzą na pływalnie.
Dużo pracuję i niestety nie mam zbyt wielu okazji, żeby spędzić z córką czas sam na sam, choć zawsze mam czas na rozmowę z nią i pilnuje, aby codzienne kolacja była rytuałem wspólnego bycia razem całej naszej rodziny (wyłączamy telewizor i opowiadamy jak minął nam dzień w szkole czy w pracy).  W poprzednią  sobotę poszliśmy cala rodzina na zakupy, bo obiecaliśmy dzieciom, nowe ubrania na nowy sezon jesienno-zimowy. Córka po raz pierwszy zamiast jeansów, które stanowią podstawę jej garderoby i krótkiego sweterka wybrała czarne spodnie („bo wyszczuplają” - uargumentowała) i obszerną bluzę (bo niby taka teraz jest moda). Martwię się, że to zachowanie to pierwsze oznaki zaburzeń żywienia. Jak uchronić nasze nastoletnie córki przed anoreksją czy bulimią? Czy powinnam pójść z córką do psychologa?  Proszę o radę.
Barbara


O zaburzeniach odżywiania z  Agatą Rakfalską-Vallicelli  rozmawia Danuta Wojtaszczyk

 

Jak pomóc bliskiej osobie cierpiącej na zaburzenia odżywiania?
Aby zdiagnozować, czy ktoś cierpi na anoreksję czy bulimię, konieczna jest wizyta u specjalisty. W przypadku anoreksji, mimo, iż jest ona widoczna „gołym okiem”, nastolatka/kobieta często twierdzi, że jej ten problem nie dotyczy. Jest zdeterminowana, aby osiągnąć zamierzony cel , np. schudnąć, podobać się sobie i innym. Przyczyn tego zachowania może być wiele, każdy „przypadek” jest inny.
Kobiety cierpiące na bulimię częściej same zgłaszają się do psychologa/psychoterapeuty, gdy ten problem zaczyna im przeszkadzać w życiu codziennym (np. nie mogą osiągnąć wymarzonej sylwetki i mimo wysiłku, który w to wkładają – tyją;  nieustannie są na diecie, co powoduje ich rozdrażnienie, wybuchowość, podenerwowanie).
Po drugie – często zdarza się, że bliskie osoby  (mama, przyjaciółka, siostra) tłumaczą zainteresowanej, iż „powinna jeść!”, podsuwają obiad pod nos, tłumaczą, że jest szczupła i piękna. Ciężko to jest jednak zrozumieć osobie, która ma zaburzony obraz własnego ciała i uważa, że jest za gruba. Często takie rozmowy i tłumaczenia prowadzą do kłótni i zamiast rozwiązać problem, zaostrzają go. W tym przypadku, zamiast rozmawiać, lepiej skierować się po poradę do psychologa.

O zaburzeniach odżywiania coraz częściej i więcej mówi się w mediach, większość z nas wie czym jest anoreksja i bulimia, jednak repertuar zaburzeń odżywiania jest dużo większy. Które z nich dotykają raczej tylko nastolatki, a które kobiety w każdym wieku?
Problemy z właściwym odżywianiem mogą pojawić się w każdym okresie życia. Oczywiście, jeżeli ktoś zaczyna cierpieć na anoreksję w wieku kilkunastu lat i nie rozwiąże tego problemu, to ubytki na zdrowiu są dużo poważniejsze niż kiedy objawy anoreksji pojawiają się po 30-stce.

Anoreksja – objawia się zaprzestaniem jedzenia, albo spożywaniem go w bardzo małych, niskokalorycznych porcjach („ nie jem”, albo „jem i wymiotuję”). Często połączona jest z ciągłym ważeniem się i nadmiernym uprawianiem ćwiczeń fizycznych. Nastolatka/kobieta zaczyna unikać spotkań ze znajomymi, podczas których się je, ukrywa swoje ciało pod workowatymi ubraniami, itp.

Bulimia – to problem osób, które są wiecznie na diecie, próbują się odchudzać za pomocą różnych środków (tabletki przeczyszczające, wymiotowanie, restrykcyjne diety, wyniszczające ćwiczenia, itp.). Kobiety takie wpadają w błędne koło, czego rezultatem jest często efekt jo-jo, czyli przybranie na wadze jeszcze więcej, ni ż przed rozpoczęciem odchudzania. Oczywiście ma to reperkusje także w życiu prywatnym i zawodowym, gdyż ciągłe niepowodzenia obniżają samoocenę, prowadzą do ciągłego rozdrażnienia, wybuchowości, narzekania, itp.

Vomiting – to nowy rodzaj zaburzenia (badania prowadzone są w Centro di Terapia Strategica w Arezzo), w którym wymiotowanie staje się przyjemnością. Początkowo jest metodą schudniecią, z czasem staje się celem samym sobie. Wymiotowanie staje się kompulsywnym zachowaniem, którego trudno jest się pozbyć. Więcej na temat zaburzenia Vomiting można poczytać na moim blogu.

Binge Eating – z angielskiego „żarłoczne jedzenie” – to zaburzenie, w którym osoby zaczynają jeść i nie mogą przestać. Żarłoczne jedzenie związanie jest z utratą kontroli nad własnymi emocjami,  ciągłym byciem na diecie i odmawianiem sobie codziennych przyjemności. Często są to osoby z nadwagą, które były na diecie, ale nie widząc rezultatów poddały się i teraz „czerpią przyjemność z jedzenia” w nadmiernych ilościach. Osoby te zgłaszają się do psychologa za namową lekarza pierwszego kontaktu, który dostrzega pierwsze problemy zdrowotne związane z nadmierną tuszą.

Czy opisane w liście przez Panią Barbarę zachowania córki są alarmujące? To znak, że powinny pójść do psychologa?
Tak. Rozmowa ze specjalistą, zapewne mogłaby uspokoić Panią Barbarę i wskazać, jakie kroki może podjąć, aby pomóc córce. Nastolatki, u których wydać pierwsze objawy anoreksji z reguły nie chcą udać się do psychologa. Zalecam w tym przypadku psychoterapię pośrednią, które polega na pracy z rodzicami dziewczynki. Wspólna praca z terapeutą  i wykonywanie zaleceń, które proponuje, przede wszystkim blokuje pogarszanie się problemu. Często w takich przypadkach, dziewczynki zaczynają dostrzegać, że „coś jest nie tak”, i proszą rodziców, aby wybrali się z nimi do psychologa.

Jaki rodzaj zaburzeń żywienia określa się mianem binge eating? W jaki sposób leczy się tę dolegliwość?
Wśród kobiet w średnim wieku, które poddają się drastycznej diecie, często widoczne są objawy „napadowego objadania się” (z angielkiego binge eating). Utrata kontroli nad tym, co się je, powoduje wewnętrzną frustrację i jeszcze silniejsze postanowienie, że następnym razem się uda! Powrót na dietę i jej przestrzeganie może trwać  od kilku dni do kilku miesięcy, ale mały kryzys, stres w pracy powoduje, że tracimy kontrolę i znowu „za jednym zamachem” zjadamy nieograniczone ilości jedzenia (czasami jest to nawet kilkanaście tysięcy kcal). Takie błędne koło: dieta – objadanie się – dieta – objadanie się.... -  może trwać w nieskończoność. Kosztuje jednak wiele energii, pieniędzy, nerwów, i w konsekwencji nie przynosi pożądanych efektów.

Jak pomóc bliskiej nam osobie (siostrze, córce, przyjaciółce), która cierpi na anoreksję, bulimie, czy binge eating?
Po pierwsze – nie starać się za wszelką cenę „zaprowadzić” ją do psychologa. Jeśli ktoś nie widzi w tym momencie potrzeby, bądź problemu, ciężko jest mu „przetłumaczyć”, iż potrzebuje pomocy. Lepiej samemu skorzystać z konsultacji psychologicznej, aby zrozumieć, jak można pomóc.
Po drugie – jeśli rozmowa z daną osobą, tłumaczenie jej, że powinna jeść, że dobrze wygląda – nie przynosi rezultatów -  zaprzestańmy to robić.  Zamiast przekonywać, kłócić się, dyskutować, tym samym pogarszając relacje z daną osobą, skontaktujmy się z psychologiem.
Po trzecie – pamiętaj, w jakim celu chcesz pomóc. Pragniesz, aby bliska ci osoba była szczęśliwa i zdrowa. Każdy, kto się odchudza, także robi to w dobrym celu. Ważne jest zrozumieć punkt widzenia danej osoby  i cel, jaki chce osiągnąć. Czasami wystarczy uważnie wysłuchać, bez konieczności doradzania.
Na koniec dodam, iż jedzenie jest nieodłączną częścią naszego życia i powinniśmy czerpać z niego przyjemność. W momencie, kiedy jedzenie staje się środkiem do polepszenia sobie samopoczucia, czy znalezienia akceptacji wśród innych osób, bądź też przynosi ulgę w trudnych chwilach, efekty mogą być różne.

Bardzo ważne jest właściwe odżywianie, zbilansowana dieta, dobrze samopoczucie i zdrowie.  Kiedy tracimy ten cel z oczu, możemy rozwinąć różnego rodzaju zaburzenia odżywania. Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Czasami wystarczy jedna konsultacja z psychologiem, aby pomóc.

Rozmawiała Danuta Wojtaszczyk

Szczegółowe informacje na temat Internetowego Gabinetu Psychologicznego Agaty Rakfalskiej-Vallicelli znajdują się na stronie internetowej  www.agatarakfalska.com.