Tuesday, May 22nd

09:00:00 PM GMT

Jan Paweł II stanął obok mnie i oparł swą rękę na moim ramieniu

Był rok 1997. Byłam wówczas sekretarzem Ogniska Polskiego w Turynie. W dniach 8-9 marca odbywał się w Rzymie I Walny Zjazd Polonii Włoskiej. Pojechałam jako jeden z delegatów turyńskich. Niespodzianką dla nas była audiencja u Naszego Papieża. Emocje sięgały szczytu. Nie wiem do dziś jak to się stało, że Jan Paweł II stanął obok mnie - zamieniłam nawet kilka słów z Ojcem Świętym. Oparł swą rękę na moim ramieniu (jak widać na zdjęciu)  - czuję jeszcze Jego dotyk gdy o tym myślę. Jest ze mną do dziś.

Grażyna Krakowska z Turynu

 

Grażyna Krakowska podczas audiencji u Jana Pawła II w 1997 roku / foto: archiwum prywatne

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Jan Paweł II zawsze znajdował chwilę, aby zamienić z nami kilka słów

Jan Paweł II we wspomnieniach Primo Maresciallo Alberto Chiarenza,  z zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo przeciwpożarowe helikoptera Ojca Świętego.

- Pozostanie na zawsze w moim sercu – mówi PM Alberto Chiarenza, pełniący służbę w Quartier Generale del Comando Squadra Aerea di Roma (dowództwie rzymskiej  eskadry lotniczej), w zespole odpowiedzialnym  za bezpieczeństwo  przeciwpożarowe helikoptera Ojca Świętego.

Ze wzruszeniem wspomina polskiego papieża, który zawsze znajdował chwilę, aby podejść do członków ich ekipy, uścisnąć im rękę, zamienić kilka słów i podziękować za służbę, którą z wielkim oddaniem pełnią również dla Stolicy Apostolskiej.

- W ciągu wielu lat pracy w okresie pontyfikatu Jana Pawła II miało miejsce wiele sympatycznych sytuacji, ale to co najbardziej nas zawsze zaskakiwało, to fakt, że Jan Paweł II zawsze znajdował dla nas choćby minutę, mimo, że przecież nie byliśmy nikim ważnym a ON najważniejszą osobistością na świecie – opowiada Alberto Chiarenza.

- Pamiętam Jego spojrzenie -  ciepłe i odzwierciedlające  wielki wewnętrzny spokój oraz duchowość – dodaje.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Więcej…

Szczęśliwa siódemka czyli siedmiokroć Jan Paweł II

Gdy byłam słuchaczką Medycznego Studium Zawodowego we Wrocławiu ogarnęła mnie radość na wieść o  drugiej  pielgrzymce Jana Pawła  II  do Ojczyzny. Ojciec Święty  miał  zaplanowane spotkanie z młodzieżą  na Jasnej Górze. W Polsce trwał jeszcze stan wojenny,wszyscy pogrążeni w żałobie po tragicznej śmierci maturzysty Grzegorza Przemyka, puste półki sklepowe lub wypełnione towarem na kartki, nielegalne biuletyny odbijane na powielaczu i ogólna beznadzieja, brak wiary na lepszą przyszłość. Każde słowo   otuchy, płynące na falach eteru z Watykanu  uskrzydlało, dodawało sił do przetrwania w codziennej szarości PRL.

Nadszedł upragniony dzień 18 CZERWCA 1983. Znalazłam się w Częstochowie, wraz z młodzieżą akademicką. Mieliśmy specjalne wejściówki do sektora dla studentów.Nie było łatwo tam się dostać najkrótszą drogą  ,bo szpaler milicji  ją zagrodził .Trzeba było okrążyć kilka ulic, by się dostać do wyznaczonego sektora. A gdy tam dotarłam, mimo wejściówki, nie było już dla mnie miejsca. No cóż wmieszałam się w tłum stojący w al. NMPanny. Nic nie było widać. Jedynie dzięki nagłośnieniu można było cokolwiek usłyszeć. Owacje i brawa oznajmiły,że On sie już pojawił. Usłyszeliśmy Jego głos wzywający zebranych: ŻEBYŚCIE CZUWALI... Zachęcał do solidarności międzyludzkiej i do odpowiedzialności za Polskę. Jego słowa przyniosły oczekiwany rezultat, bo w lipcu zniesiono stan wojenny.

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Więcej…

Papież nigdy nie był mi bliski

Nie rozumiałem całego zamieszania wokół jego osoby. Byłem ateistą odkąd tylko pamiętam. Już na początku liceum miałem przeprawę z księdzem. Nie chciałem chodzić na religię. Prawie nie zdałem wtedy do następnej klasy. Po prostu nie chciałem utożsamiać się z żadną religią.

W 2001 roku zachorowałem na nowotwór płuc. Został wykryty zupełnym przypadkiem i był we wczesnym stadium. Byłem wtedy w drugiej klasie liceum. Wiadomość ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Na początku byłem w szoku. Wszystko wykonywałem automatycznie. Badania, leczenie, naświetlania, potem chemia. Nawet rozmowy z moimi rodzicami były lekko mówiąc „jałowe”.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Więcej…

Nasze wymarzone i niezapomniane spotkanie z Janem Pawłem Wielkim

Wielu z Nas na pewno pamięta, jak wielką rolę odegrał i odgrywa Kościół Katolicki w zjednoczeniu Polaków przebywających za granicą. Osoby gromadzące się na Mszach Świętych nawiązywały wzajemne kontakty, pomagając sobie na wzajem tworząc swego rodzaju organizacje.

I tak, w 2001 roku powstało Stowarzyszenie Polsko-Włoskie w Follonica, którego założycielem i w konsekwencji prezesem został wybrany Robert Małecki .

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Więcej…