Wiadomości - Nasz Swiat
14
Śr, kwiecień

23 czerwca w Beverly Hills zmarł amerykański aktor Peter Falk. Miał 83 lata. O śmierci  poinformowali  dzień po śmierci w radiu lokalnym KNX-1070członkowie jego rodziny.

Falk urodził się 16 września 1927 roku w Nowym Jorku. Jego ojciec pochodził z Austowęgier (Polska był wtedy pod zaborami) i miał w sobie krew polską oraz węgierską. Matka aktora pochodziła natomiast z Rosji.

Peter Falk / foto: Wikimedia CommonsJako trzylatek Falk stracił oko. Był bowiem chory na złośliwego raka - siatkówczaka. Groziła mu nawet utrata drugiego oka, ale na szczęście nowotwór nie dał przerzutów. Tymczasem już jako chłopiec przejawiał wielki talent aktorski, który szlifował w amatorskich zespołach. Na wielkiej scenie zadebiutował jednak późno, bo dopiero w wieku 29 lat. Zagrał wtedy w "Don Juanie".

Zbrodniarz wojenny, sprawca masakry na polskiej ludności cywilnej, odnalazł się w Wielkiej Brytanii. Przesłuchiwany przez funkcjonariuszy specjalnej komórki przy Scotland Yardzie, konsekwentnie zaprzecza, jakoby był odpowiedzialny za choćby jeden zgon.

W Fareham, w Hamphsire, w domu spokojnej starości mieszka były esesman, strażnik hitlerowskiego obozu pracy, uczestnik maskary na polskiej ludności cywilnej - podało „Daily Echo”.
Alexander Huryń, 90-letni emerytowany stolarz z Fareham żył sobie spokojnie do niedawna w tamtejszym domu dla emerytów i rencistów, jednak wskutek działań prokuratorów z Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce, jego życie stało się znacznie mniej spokojne - Huryń jest podejrzany o zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu, których dopuścił się w obozie w Trawnikach (woj. lubelskie), gdzie przechodził wcześniej szkolenie wartownicze w szeregach SS, a w którym zginęło ogółem 17 tysięcy Żydów, Polaków i Rosjan. Huryń był już przesłuchiwany przez funkcjonariuszy sekcji do spraw zbrodni wojennych działającej przy Scotland Yardzie, ale nie w charakterze podejrzanego, lecz jedynie świadka. Huryń konsekwentnie zaprzeczał jakoby był odpowiedzialny za choćby jeden przypadek śmierci w obozie: „Choć byłem strażnikiem w tym obozie, to byłem daleko od więźniów. Moim głównym zadaniem było szkolenie koni niemieckich oficerów”.

W dwóch szkockich pociągach wykryto szczep bakterii groźnej choroby zakaźnej. Drobnoustroje znajdowały się w zbiornikach na wodę. Władze ScotRail potwierdzają wyniki inspekcji sanitarnej.

Jak poinformował portal Polemi.co.uk, bakterie wywołują „chorobę legionistów”, która jest ciężką zakaźną infekcją dróg oddechowych. Śmiertelność wynosi od 10 procent u osób prawidłowo leczonych, bez współistniejących zaburzeń odporności i do 80 procent u osób nieleczonych, bądź ze współistniejącymi zaburzeniami odporności.

Inspekcje przeprowadzono w 150 pociągach na terenie całej Wielkiej Brytanii. W Szkocji, badaniom tym poddano około 15 zbiorników na wodę, które znajdowały się w składach i służyły do obsługi toalet. W dwóch zbiornikach znaleziono wspomniane bakterie.

Unia Europejska roztacza szeroką opiekę prawną nad rodziną. Dotyczy to przepisów dotyczących zarówno dzieci, jak i małżeństw, rejestrowanych związków partnerskich, a także związków nieformalnych.

Prawa rodzicielskie
We wszystkich krajach członkowskich rodzice wspólnie sprawują opiekę nad dzieckiem dopóki mieszkają razem i są małżeństwem. Sytuacja zmienia się kiedy matka i ojciec nie dzielą tego samego miejsca zamieszkania. W każdym kraju prawa i obowiązki ojca niebędącego w związku małżeńskim różnią się.

W Wielkiej Brytanii ruszyła akcja promująca nasz kraj, której celem jest walka ze stereotypami funkcjonującymi wśród Brytyjczyków.


W Londynie, Polska Organizacja Turystyczna (POT) rozpoczęła kampanię promocyjną pod hasłem „3 Rynki”. Nazwa ta wzięła się stąd, że akcja obejmuje swoim zasięgiem Wielką Brytanię, Niemcy oraz Francję. Główne cele kampanii, to budowanie oraz wzmacnianie pozytywnego wizerunku Polski w wymienionych krajach, ale przede wszystkim obalenie błędnych stereotypów dotyczących Polski, które niestety, nadal funkcjonują wśród wielu Brytyjczyków, Niemców oraz Francuzów.


Strategia POT polega na pokazywaniu Polski, jako kraju intrygującego, ciekawego, poruszającego   wyobraźnię i nie pozostawiającego nikogo na nią obojętnym. Kampania ma przekonać potencjalnego turystę, że Polska to kraj unikatowy, a odwiedzenie jej będzie wiązało się z niebanalnymi przeżyciami. Hasło przewodnie, jakie używane będzie podczas kampanii to „Move your imagination”, o którego sile przekonywać mają także opowieści i pozytywne opinie tych, którzy już Polskę odwiedzili. Autorzy kampanii, pokazując naszą ojczyznę oczami turystów, którzy byli już w Kraju nad Wisłą, poprzez ich zadowolone twarze będą dawać do zrozumienia odbiorcom - „jeśli chcesz się tak czuć - jedź do Polski”. Pokutujące w innych krajach polskie stereotypy zostaną zastąpione obrazem nowoczesnego narodu z niepowtarzalną duszą.


Kolejnym celem kampanii będzie osiągnięcie wzrostu przyjazdów oraz zwiększenie dochodów Polski z turystyki oraz zwiększenie oglądalności „Poland Travel”, narodowego portalu informacyjnego Polskiej Organizacji Turystycznej. Kampania ma także za zadanie, pokazać nie tylko „nową twarz” Polski, ale również poszerzyć wiedzę Brytyjczyków, Niemców i Francuzów o polskim produkcie turystycznym.

Na rok przed rozpoczęciem Euro 2012, w ramach inauguracji kampanii „3 rynki” w Wielkiej Brytanii, Polska Organizacja Turystyczna wraz z Polskim Ośrodkiem Informacji Turystycznej w Londynie, zorganizowała spotkanie promocyjne dla 14 dziennikarzy, które odbyło się podczas meczu eliminacyjnego Anglia - Szwajcaria na stadionie Wembley w Londynie. Podczas tej rozgrywki spotkali się dziennikarze z czołowych gazet w Wielkiej Brytanii z ważnymi osobistościami z Polski, reprezentującymi polską branżę turystyczną: wiceministrem sportu i turystyki Tomaszem Półgrabskim, ambasador RP w Wielkiej Brytanii Barbarą Tuge-Erecińską, wiceprezeską Polskiej Organizacji Turystycznej Elżbietą Wąsowicz-Zaborek, dyrektorem Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej Bogdanem Beclą oraz przedstawicielem firmy PL2012.eu, Pawłem Modlerem.


Oprócz tego, w ramach kampanii, w pierwszych dniach maja ulicami Londynu przejechał słynny staroświecki „double-decker”, jednak od innych różnił się on tym, że umieszczono na nim loga Euro 2012 oraz polskie barwy narodowe. Całości dopełniała 20-osobowa załoga (Super Fun Team) młodzieży z londyńskiego zespołu „Tatry”. Młodzi Polacy ubrani byli w zabawne stroje kibiców, nawiązujące kolorami do narodowych barw polskich. Odwiedzając centralne dzielnice Londynu, podczas postojów autobusu członkowie zespołu napotkanym londyńczykom rozdawali materiały promocyjne o Polsce w postaci pięknie wydanych broszur oraz drobnych upominków. (mm, POT)

Źródło: TPO

Do Międzynarodowego Konkursu Prawa Rzymskiego przystępują tylko najlepsze uniwersytety z najbardziej uzdolnionymi studentami - w tym i z naszym rodakiem Mateuszem Krauze.

W dniach 7-11 kwietnia br. roku miał miejsce Międzynarodowy Konkurs Prawa Rzymskiego w Kavala i Philippi w Grecji. Już sama nazwa tematyki konkursu odstraszyłaby wielu studentów, zapewne nawet tych prawa, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż wydarzenie to miało charakter międzynarodowy.

Konkurs o Prawie Rzymskim nie odstraszył jednak Łodzianina - Mateusza Krauze, absolwenta Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Obecnie studiuje on na Wydziale Prawa Uniwersytetu Oksfordzkiego w Harris Manchester College, który reprezentował wraz z trójką innych studentów. Co roku do konkursu zapraszane są jedynie najstarsze i najbardziej prestiżowe uniwersytety z całej Europy. Poza studentami z Oxfordu, wzięli również udział ci z Cambridge, Aten, Liege, Neapolu, Wiednia, Trewiru i Tybingi.


O co w tym wszystkim chodzi ?
Studenci przenieśli się do roku 546 za czasów panowania Justyniania I, gdzie musieli dokonać rozprawy pewnego zajścia. Otóż sprawa dotyczyła niesprawiedliwego wzbogacenia się pewnej kobiety biżuterią, która prowadziła negocjacje przedmałżeńskie z kupcem z Aleksandrii. Klient żądał zwrotu kosztów podróży poniesionych w trakcie negocjacji oraz śmierci niewolnika kupca zatrutego grzybami z pozornie luksusowego dania podanego podczas negocjacji.

Mateusz Krauze poradził sobie z tym zadaniem najlepiej. Dostał nagrodę the Clifford Chance LLP Best Oralist Award, czyli za najlepszego mówcę konkursu.

Miło jest się pochwalić Polakami, którzy tak dumnie reprezentują Polskę za granicą. Oby było coraz więcej takich ludzi, chcących coś osiągnąć i podążających swoimi ścieżkami do wyznaczonego im celu.

Alexandra Kawalec

 

Niemieckie władze poinformowały w niedzielę, że to kiełki fasoli i innych roślin z gospodarstwa ekologicznego w Dolnej Saksonii mogą być źródłem infekcji wywołanej niebezpieczną bakterią EHEC. Tymczasem liczba ofiar śmiertelnych wzrosła w Europie do 22, z czego 21 jest w Niemczech - podało Europejskie Centrum Prewencji i Kontroli Chorób w Sztokholmie.

- Poza kiełkami fasoli, które mogą być źródłem zarażenia się bakterią EHEC, podejrzane są także kiełki innych roślin z ekologicznego gospodarstwa w rejonie Uelzen w Dolnej Saksonii - poinformował minister rolnictwa tego niemieckiego landu Gert Lindemann.

Rzecznik resortu Gert Hahne powiedział agencji Associated Press, że ostrzega się ludzi przed spożywaniem kiełków, które są często dodawane do miksów sałat.

Niemieckie służby sanitarne twierdzą, że źródłem zakażeń może być restauracja w Lubece. Okazało się, że aż 17 osób, które jadły posiłek w tym lokalu w połowie maja, miało ciężkie zatrucie pokarmowe. Jedna kobieta zmarła. W lubeckiej restauracji jadła grupa duńskich turystów, u których stwierdzono obecność śmiercionośnej bakterii. Byli tam też pacjentka z Nadrenii Północnej-Westfalii, która zmarła w wyniku zatrucia nowym szczepem E.coli. Mały chłopiec z południowych Niemiec, który też spożywał tam posiłek, walczy o życie.

Eksperci przeanalizowali próbki jedzenia i listy dostawców, by ustalić, co było przyczyną fali zachorowań. Przedstawiciel władz niemieckich powiedział, że badającym sprawę udało się dość precyzyjnie prześledzić drogę dostaw kiełków.