Sprawująca w Szkocji władzę Szkocka Partia Narodowa (SNP) przekonuje obywateli, że utworzenie niepodległej Szkocji zapewniłoby krajowi prosperity.
W strukturze Zjednoczonego Królestwa, Szkocja jest krajem posiadającym największe zasoby surowców naturalnych, zwłaszcza ropy i gazu. Szkocja jest największym producentem ropy naftowej w Unii Europejskiej. Zasoby tego surowca szacowane są na 920 mln ton, a ich wartość określa się na bilion funtów.
Premier Szkocji Alex Salmond od kilku lat twierdzi, że gdyby dochody ze sprzedaży ropy i gazu trafiały do jego kraju a nie do Londynu, to w Szkocji panowałby dostatek.
Ta świetlana wizja przyszłości kraju głoszona przez jej premiera i rządzącą partię nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistości. Standard & Poor’s, Moody’s i Fitch, 3 największe agencje ratingowe ogłosiły, że w przypadku ogłoszenia niepodległości, Szkocja nie ma szans na najwyższy rating AAA z jakiego korzysta dzisiaj jako Wielka Brytania. Według metodologii Moody’s, najwyższą ocenę ratingową może otrzymać kraj lub instytucja szczycąca się nienaganną reputacją w długim horyzoncie czasowym.
Ponadto rząd w Edynburgu zapomina, że w przypadku secesji pozostaną do rozliczenia zobowiązania wobec Londynu. Aktywa Royal Bank of Scotland i Halifax Bank of Scotland w czasie kryzysu uratowane zostały środkami z brytyjskiego budżetu. Obecnie wartość tych aktywów jest większa, niż wartość całej szkockiej gospodarki.
Secesja Szkocji jest praktycznie nierealna. Można postawić pytanie: po co ludziom mieszać w głowach nieprawdziwymi opowieściami? – Czy w tym tkwi istota polityki?
D.W.








