Tuesday, May 22nd

09:00:00 PM GMT

Koniec z piciem „pod chmurką”

Policja z Leeds podjęła walkę ze spożywaniem alkoholu na ulicach swego miasta, aż w siedmiu językach!

Jak poinformowało na swojej stronie „Yorkshire Post”, tamtejsi oficerowie, wystartowali ze specjalną kampanią, polegającą głównie na rozdawaniu stosownych ulotek i rozklejaniu plakatów informujących o zakazie spożywania alkoholu w miejscach publicznych, sporządzonych w językach słowackim, czeskim, litewskim, łotewskim, rosyjskim, polskim i dla pewności po angielsku. Niektóre z materiałów są rozdawane nawet w polskojęzycznych placówkach edukacyjnych, mieszczących się na terenie Leeds. Jak się okazuje, picie napojów wyskokowych na świeżym powietrzu, a konkretnie w rejonie Armley, zostało zakazane już dwa lata temu. Podobnie było w przypadku innych punktów na terenie miasta. Obecnie w Leeds zakaz ten obowiązuje aż na 20 dość pokaźnych rozmiarowo obszarach. To niestety nie rozwiązało problemu. Armley ponownie stała się ulubionym miejscem do częstego spożywania alkoholu w dużych ilościach, między innymi dla ludności napływającej z krajów Europy Wschodniej. Z jednej strony, lokalna policja zdaje sobie sprawę, że przyczyną takiego zachowania entuzjastów piwka „pod chmurką” jest zwykła nieznajomość obowiązujących na terenie miasta praw, a także niemożność ich zrozumienia w obcym dialekcie. Z drugiej, bariera językowa nie może być czynnikiem pobłażającym w przypadku nie stosowania się do przyjętych regulacji i norm społecznych zachowań.
„Obecnie, nie jesteśmy w stanie dokładnie powiązać osób pijących alkohol na ulicach z przedstawicielami jakiejś konkretnej grupy, ale zdajemy sobie sprawę, że część z nich pochodzi z krajów Europy Wschodniej. Chcemy, aby ludzie zrozumieli, że istnieją pewne prawa, a nieznajomość języka nie może być ani barierą w ich łamaniu, ani usprawiedliwieniem. Cała ta kampania ma na celu dotarcie do ludzi, uświadomienie ich, gdyż później, w przypadku złapania osób na piciu alkoholu w miejscach, gdzie obowiązuje zakaz, nie będzie żadnej taryfy ulgowej” -  mówi o projekcie inspektor Mark Wheeler z jednostki na Armley.
Pomysł popiera wielu sprzedawców mających swoje sklepy w okolicach, będących ulubionymi miejscami pijących „pod chmurką”. „Sam obserwuję, co się czasami tu dzieje. Takie plakaty to dobry pomysł” - przyznał pracownik jednego z marketów „off-licence” na Armley, Rashid Ali. (kg)

www.thepolishobserver.co.uk

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com