Selekcjoner polskiej reprezentacji w piłce nożnej chyba uznał, że z rodzimymi piłkarzami niewiele zdziała. Dlatego też w skład naszej kadry wchodzi iście „międzynarodowa” mieszanka. Do tej pory pod wodzą Franciszka Smudy wystąpili: Ludovic Obraniak i Sebastian Boenisch. Być może kolejny „obcokrajowiec” zdecyduje się na grę w polskich barwach.
Robert Acquafresca ciągle zastanawia się, czy postawić na Włochy, czy jednak wybrać Polskę
. Jego mama, w rozmowie z gazetą, przekonuje, że syn jeszcze decyzji nie podjął. Ona z pewnością wolałaby zobaczyć go grającego dla biało-czerwonych.
„Ostatni sezon Robert miał nieudany, więc najpierw musi odnaleźć sam siebie, a potem podjąć decyzję co do kadry. W każdym razie nikt ze sztabu szkoleniowego polskiej reprezentacji nie dzwonił do nas ostatnio” - powiedziała mama piłkarza, Ewa Murkowska.
Acquafresca wystąpił, podobnie jak Boenisch w Niemczech, we włoskiej młodzieżówce. Uznawany jest za wielki talent, a w gazetach juz mogliśmy wyczytać, że zdecydował się na Italię. Jak widać, sprawa nie jest przesądzona.
Napastnik Cagliari być może pójdzie śladami Boenischa i Obraniaka. Smuda nie chciał komentować doniesień o Acquafresce. Mówił jedynie dla „Gazety Wyborczej”: „Niech to będzie kolejny zawodnik niespodzianka, jeśli mi się uda z nim dogadać.”
To jeszcze nie koniec. Selekcjoner szuka wzmocnień do obrony. Według „Przeglądu Sportowego” namawia do gry w biało-czerwonych barwach Damiena Perquisa, 26-latka z Sochaux, którego babcia jest Polką.
Ciekawe czy w tej „międzynarodowej kadrze” znajdzie się też miejsce dla rodowitego Polaka?
J. R.








