Włoska prasa niejednoznacznie oceniła jedyny polski film przedstawiony na festiwalu w Wenecji. Najbardziej przechylny był dziennik „La Repubblica”, który dał mu wysoką ocenę, a reżysera pochwalił za „poetyckie kino”.
Recenzent dziennika zwrócił uwagę na „ekstremalną formę sposobu opowiedzenia” historii, którą wybrał Skolimowski: milczenie. Bohater jego filmu, Afgańczyk ścigany przez Amerykanów przez europejskie lasy, prawdopodobnie w Polsce, nic nie mówi.
„La Repubblica” nazwał Skolimowskiego „weteranem Nowego Kina lat 60.” i z uznaniem napisał o atmosferze „bezlitosnego napięcia”, jaka towarzyszy filmowi. Na sześć możliwych punktów przyznał Skolimowskiemu pięć.
”Corriere della Sera” za największy atut 'Essential Killing' uważa dobrą narrację. Mimo to, według dziennika, film nieco sztucznie kreuje sytuacje, z jakimi uciekinier musi sobie poradzić. Jest tam przemoc ludzka i wrogość natury, agresja zwierząt i czułość kobieca.
”La Stampa” pisze, że bohater filmu, grany przez Vincenta Gallo, prowadzi dramatyczną walkę o przetrwanie. Podkreśla, że akcja rozgrywa się w jednym z „czarnych miejsc” w Europie, gdzie Amerykanie mieli przetrzymywać oskarżonych o terroryzm. W relacji na łamach turyńskiej gazety nie ma oceny konkursowego filmu.








