Dobro i piękno – taki tytuł nosi wystawa dzieł polskich i zagranicznych artystów, poświecona pamięci Jana Pawła II otwartej 13 października br. w Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej w Rzymie.
Na ekspozycję składa się około 40 prac dwudziestu artystów, w większości Polaków mieszkających za granicą. Wszystkie dzieła to rezultat pleneru, na którym spotkali się w Rzymie twórcy przybyli z Polski i różnych stron świata, by uczcić 30. rocznicę wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Wystawę otworzył w obecności Ambasador Hanny Suchockiej Arcybiskup Szczepan Wesoły, emerytowany duszpasterz Polonii.
W plenerze artystycznym „Dobro i piękno” - Rzym; 2-14.10.2008 udział wzięli:
Monika Cyganik (grafika) - Wydział Artystyczny US (Uniwersytet Śląski) w Cieszynie, Marzena Guzińska Porazik (malarstwo) – Sycylia, Maryla Jakubowska (malarstwo) – Włochy, Maria Kaleta (pastel) – Londyn, Marta Kozińska (malarstwo) – Łódź, Bozena Kurek Di Maggio (malarstwo) – Puglia, Katarzyna Lata (malarstwo) – Rzym, Lu Pin (rzeźba) – Warszawa. Lu jest Chinką, studiowała rzeźbę na ASP w Warszawie i aktualnie ubiega sie o polskie obywatelstwo. Aleksander Niedzielski (malarstwo)- Politechnika Śląska w Gliwicach, Marek Olechowski (malarstwo)- Kanada, Maria Pałasińska (technika własna) – Rzym, Anita Piłat (malarstwo) – Rzym, Natalia Pilitsides (malarstwo) – Ateny, Peter Pollàg (malarstwo) – Słowacja, Peter Porazik (rzeźba) – Sycylia, Barbara Ropelska (technika własna na płótnie) – Wrocław, Ewa Maria Wacherlohn (technika własna) – Bytom, Andrew Wielawski (rzeźba) – Włochy, Helena Zadrejko (malarstwo) – Ateny, Witold Zakrzewski (malarstwo) – Poznań.
Wystawę „Dobro i piękno” można oglądać do 25 listopada w Rzymie, w siedzibie Ambasady. Polski przy Stolicy Apostolskiej, przy Via dei Delfini, 16. Ambasada RP w Watykanie wydała też katalog wystawowy.
Redakcji „Naszego Świata” bardzo spodobał się pomysł, by tak ważną, zwłaszcza dla nas, Polaków, rocznicę uczcić plenerem artystycznym i wystawą sztuki współczesnej. Perspektywa, że do Rzymu zjadą twórcy z różnych stron świata, by wymienić się doświadczeniami i pokazać, jak widzą „Piękno i Dobro”, zapowiadała się ciekawie. Rzeczywistość okazała się nieco bardziej prozaiczna.
Z rozmów z artystami wynikało, że organizacja pleneru nie była najlepsza. Zapewne z powodu braku profesjonalnego kuratora wystawiono zupełnie przypadkowy zestaw prac, niestety bez koncepcji całości. Ani z zaproszenia, ani z katalogu wystawy nie dowiedzieliśmy się, kim są artyści i jaki mają dorobek twórczy. W internecie udało nam się znaleźć informacje tylko o niektórych. Znamy oczywiście artystów działających we Włoszech (Maria Pałasińska, Anita Piłat, Marzena Guzińska, Peter Porazik) i wiele razy pisaliśmy o nich, ale żałujemy, że nikt nie pomyślał o przedstawieniu wszystkich uczestników pleneru i wystawy.
Dzięki staraniom Ambasady wernisaż był udanym wydarzeniem towarzyskim, jednak prace plastyczne stanowiły dla niego raczej tylko tło. Stoły uginały się od smakołyków i było naprawdę tłoczno. Ale dla Ambasady taka wystawa to chyba głównie kłopot, bo przecież placówki dyplomatyczne zasadniczo nie zajmują się wystawiennictwem. Zainteresowani obejrzeniem ekspozycji z pewnością przeszkadzają pracownikom Ambasady w godzinach pracy (polskich, czyli do godz.16.00). Żeby wystawę obejrzeć, trzeba bardzo chcieć i być wtajemniczonym, gdyż brak informacji o niej w rzymskich informatorach wystawowych. O wystawie powiadomiły jedynie polskie gazety za Polską Agencją Prasową i polska sekcja Radia Watykańskiego.
To znaczy, że w Polsce wiadomo o wystawie w Rzymie, natomiast w Rzymie nie wie o niej prawie nikt. Dlaczego założono, że wystawa inspirowana naszym Wielkim Rodakiem może interesować tylko nas, Polaków, a nie tzw. szeroką międzynarodową publiczność?
Chcemy zamykać się w gettach?
D.W.
A.M.
(10) | 
|