|
|
| Tatuaż: sztuka czy wybryk? |
|
|
|
Pierwotnym znaczeniem tatuażu były obrzędy rytualne. W wielu kulturach mogli sobie pozwolić nań jedynie nieliczni - najczęściej plemienni wojownicy. Przez kolejne wieki w Europie i Ameryce tatuaż uważany był za tabu dozwolone jedynie w subkulturze więziennej oraz światku przestępczym. Od kilku lat definicja tatuażu zmieniła się, teraz jest to moda, przede wszystkim wśród ludzi młodych, którzy w ten sposób pragną wyróżnić się w tłumie. Ale czy ten rodzaj znaczenia ciała jest sztuką, czy może jednak wybrykiem, którego za kilkanaście lat będziemy żałować? Na to i inne pytania spróbują dzisiaj odpowiedzieć eksperci, którzy od wielu lat zajmują się tą dziedziną. ![]() Piotr Ćwiek: w Wielkiej Brytanii od 2005 roku. Jego przygoda z tatuażami zaczęła się ponad 10 lat temu. Według niego, aby zostać dobrym tatuażystą, należy się z tym darem po prostu urodzić. Uważa, że przy użyciu odpowiedniego sprzętu, zachowaniu higieny i środków bezpieczeństwa, tatuaż jest zabiegiem całkowicie bezpiecznym.Monika Morozowska: Przybyła do Wielkiej Brytanii na początku 2005 roku, zwiedzając/podróżując po Lancashire, aby ostatecznie osiąść w najdziwniejszym mieście Anglii - Blackpool, mieście oszałamiającym i zwariowanym!. Technicznie tatuaże “maluje “ na skórze ponad 10 lat - ale z ołówkiem w ręku... prawie od urodzenia! Od ilu lat zajmujecie się wykonywaniem tatuażów? P.Ć.: Moja przygoda z tatuażami zaczęła się ponad 10 lat temu. M. M.: Technicznie tatuaże “maluję “ na skórze ponad 10 lat - ale z ołówkiem w ręku... prawie od urodzenia! Czy uczyliście się sami, czy uczęszczaliście na jakieś kursy? P.Ć.: Nigdy nie chodziłem na żadne “kursy” i nawet nie wiem czy istnieje coś takiego. Uważam, że z tym trzeba się urodzić i szkolić całe życie, w końcu to też jest forma sztuki, całe życie dążysz do tego by być coraz lepszym!!! M. M.: W ogromnej mierze poznawanie i doskonalenie warsztatu odbywa się metodą samodoskonalenia - i nawet pasja do sztuki nie przyspiesza tego procesu. Czy waszymi klientami są w większości Polacy, czy też Anglicy? P.Ć.: Większość moich klientów to Polacy, ale zdarzają się również Anglicy. M. M.: Statystycznie nasi rodacy stanowią ok. 60 % klienteli, ale ponieważ Blackpool to miasto wybitnie turystyczne, ozdabiamy także Szkotów, Walijczyków, Amerykanów, Francuzów i naturalnie Anglików.
Powiedzcie mi, co jest pięknego w tatuażu, którego przecież po zrobieniu nie będzie można zmyć?
P.Ć.: Po co cokolwiek malować, jeżeli miałoby się to później zmyć???!!! M. M.: Patrząc od strony rozwoju i progresu osobowości człowieka, decyzje które nie tak łatwo zmienić są bardzo istotne i kształtują poczucie odpowiedzialności. Weźmy na przykład małżeństwo - czyli wybór partnera życiowego, czy danie życia dziecku, kwestie wiary, albo nawet ścieżki kariery - wymagają świadomości i głębszego zastanowienia. Podobnie jest z tatuażem. Wracając do tytułu, uważacie że tatuowanie ciała jest sztuką, czy może wybrykiem? P.Ć.: Czy tatuaż jest wybrykiem? Ja tak nie uważam, chociaż w Polsce pewnie jeszcze długo będzie się kojarzył z więzieniem (przynajmniej dla starszego pokolenia). M. M.: Tatuowanie ogólnie jest uznane pośród pierwszych i najstarszych form ekspresji człowieka jako sztuka. Ze względu na różnorodność podejścia do tematu - może także sztuka zawierać elementy oburzające, prowokujące czy podkreślające pewne, może i niebezpieczne, aspekty osobowości tatuowanej osoby. Dlatego tatuaże są tak bardzo oso biste.Ale co dzieje się w momencie, kiedy idąc np. na plażę, okazuje się, że taki sam rysunek ma inna osoba, co dzieje się z odrębnością i oryginalnością? P.Ć.: Osobiście staram się odradzać klientom wzór, który już wcześniej został zrobiony lub przynajmniej odrobinę go zmieniam. Jest to jednak sprawa indywidualna, każdy wie na co się decyduje. M. M.: W naszym Jaguar Skin Tattoos studiu (www.jaguarskin.com) większość wzorów rysujemy indywidualnie, aby były niepowtarzalne i nacechowane mocą oraz dopasowane do osobowości właściciela. Pomimo niezmiernej popularności i lżejszego sposobu traktowania tematu przez “tubylców” czyli Anglików, nawet oni coraz częściej zamawiają sobie drogie projekty tatuaży, zamiast standardowych wzornikowych. Jeszcze kilkanaście lat temu tatuaż był oznaką powiązań przestępczych… Czy osoby, które decydują się na ten rodzaj stałej ozdoby ciała chcą się w jakiś sposób wyróżnić, podkreślić swoje ja? P.Ć.: Oczywiście tatuaż to świetny sposób na podkreślenie własnego ja, jednak trzeba przyznać, że niektóre osoby decydują się na niego ze względu na modę, nie przywiązując szczególnej wagi do jego znaczenia. M. M.: Na przestrzeni wieków definicja i znaczenie tatuażu lekko się zmieniało. Na początku była to forma kultowo-religijna, tatuaż oznaczał kogoś znakomitego w danej grupie społecznej. Czasem oznaczał trofeum, przeżycie określonych przygód. Jest ozdobą, ale także wspiera właściciela w drodze przez życie i naturalnie...przykuwa spojrzenia. Co bywa miłe! Moniko, powiedziałaś, że tatuaż przykuwa spojrzenia, co bywa miłe. Co jest miłego w tym, że ludzie się za tobą odwracają? Dla niektórych tatuaż jest bardzo intymny i pokazują go nielicznym wybrańcom. Ale dla mężczyzn jest jak broń i tarcza – miecz, którym się chlubią. A zaciekawione spojrzenia to uczucie podobne do tego, które doświadczasz po kupieniu nowej sukienki czy wyjściu od fryzjera. To swego rodzaju potwierdzenie, że prezentujesz się po prostu świetnie! A co możecie powiedzieć mi na temat higieny oraz zagwarantowania jej podczas zabiegu? Słyszałam o wielu przypadkach, gdzie warunki higieniczne nie były zachowane, a cierpiał na tym klient... P.Ć.: Jeżeli chodzi o warunki higieniczne - to ja używam tylko sprzętu jednorazowego, hermetycznie zapakowanego (gryfy, igły, pojemniki na tusz, chusteczki).Sprzęt ten jest obecnie łatwo dostępny, a ceny nie są wysokie. M.M.: W zakres bezpieczeństwa wchodzą akcesoria jednorazowego użytku (jak podczas operacji w szpitalu) stosowanie dezynfekcji na każdym etapie wykonania tatuażu oraz procedura dbania o świeżo wykonany tatuaż – właściwą pielęgnację tak aby wyglądał równie świetnie za 30 lat na skórze. Czy tatuaż wykonany np. w domu przez znajomego jest bezpieczny? P.Ć.: Przy użyciu odpowiedniego sprzętu, tatuaż jest zabiegiem całkowicie bezpiecznym, oczywiście o ile ten “znajomy” umie robić tatuaże. Często zdarza mi się niestety po takich „tatuażystach” poprawiać. Robienie tatuaży radziłbym powierzać osobą, które się na tym znają. M. M.: Statystycznie - jest bardziej prawdopodobne napotkanie na powikłania zdrowotne podczas wizyty u dentysty (odsyłam wszystkich zainteresowanych do źródeł internetowych) niż podczas tatuowania. Natomiast tatuowanie w miejscu nie posiadającym licencji jest nielegalne. Przypuśćmy, że przychodzi do ciebie klient Moniko, który nie jest zdecydowany na wzór tatuażu. W jaki sposób pomagasz mu w podjęciu tej decyzji? Początek to omówienie wzoru - dopasowanego od charakteru, musimy ustalić także najlepsze położenie na ciele, aby osoba świetnie się z nim czuła. Należy omówić mnóstwo detali np. czy ma być kolorowy czy czarno-biały, jaką techniką ma zostać wykonany, itd. Następnie powstają dwa, trzy projekty. Z tychże klient dokonuje wyboru tego który mu najbardziej odpowiada i ...umawiamy się na wizytę. Taka procedura zapewnia najwyższą jakość pracy i jest uznana w Europie. W Polsce zrobienie tatuażu dozwolone jest od 18 roku życia, jak to wygląda w Wielkiej Brytanii? P.Ć.: U mnie podstawą do zrobienia danej osobie tatuażu jest jej pełnoletność, tak więc na pewno nie zdecyduje się zrobić tatuażu żadnej nastolatce (wyjątkiem jedynie była moja siostra, której pierwszy tatuaż zrobiłem na 16-te urodziny). M. M.: Prawnie jest tak samo. W praktyce - podobnie jak z kupowaniem alkoholi przez nieletnich. Jako tatuażystka, kobieta i matka uważam, że 18 lat to naprawdę minimum, aby dokonać świadomej decyzji w tej materii. Muszę się wam przyznać, że ja osobiście nie mam żadnego tatuażu, ale nie z powodu że jestem im przeciwna, po prostu boję się bólu. Spróbujcie mnie jednak przekonać… P.Ć.: Nie masz naprawdę się czego obawiać, ponieważ jeżeli tatuaż jest zrobiony przez profesjonalistę nie powinno boleć. Najmniej bolesne miejsca to ramię lub łopatka. Nie będę cię jednak przekonywał, bo nie jesteś moją klientką, a poza tym nigdy nikogo nie namawiam do zrobienia tatuażu. M. M.: Oczywiście proponuję odwiedzić nasze Studio..., poczuć jego wyjątkową atmosferę, spotkać naszych klientów, którzy często stają się przyjaciółmi... i przy dobrej kawce pokontemplować pracę. Porozmawiamy wtedy o projekcie dla Ciebie... Zastanowię się jeszcze, strach przed igłą jest... zostawmy to. Powiedzcie mi o najśmieszniejszej lub najdziwniejszej sytuacji, jaka wam się przydarzyła w waszej pracy? P.Ć.: Najdziwniejsza sytuacja jaka mi się przydarzyła? Oj było tego trochę... kiedyś przyszły do mnie trzy dziewczyny (razem), z których każda zażyczyła sobie dokładnie ten sam tatuaż - jaszczurkę. W wyniku tego doszło do wielkiej kłótni, która trwała dobre pół godziny i dziewczyny wrzeszcząc na siebie opuściły mój lokal. Po upływie około tygodnia każda po kolei wracała (osobno) po to, bym jednak zrobił jej ten tatuaż. M. M.: Każdy dzień jest interesujący, a co człowiek - to inna historia. Tajemnice, które przynoszone są do Studia z wielu sfer - w Studiu pozostają. Powiem tylko, że obsługujemy polityków, biznesmenów, gejsze... Najdziwniejsze miejsce, gdzie klient zażyczył sobie tatuaż? P.Ć.: Najdziwniejszym miejscem tatuowanym przeze mnie była zewnętrzna strona ucha. M. M.: Nic co ludzkie nie jest nam obce. Zawsze chodzi o wspaniały wygląd i jeśli klient będzie się czuł fantastycznie - czemu nie? Co myślicie o ludziach, których całe ciało pokryte jest tatuażami? Czy to jest nadal piękne? P.Ć.: To czy ludzie mają jeden mały tatuaż czy całe ciało to się nie liczy, ważny jest tylko efekt końcowy. M. M.: Na pewno ciało pokryte tatuażem wygląda imponująco i dużo mówi o sile osobowości właściciela. Piękno jest istotne, ale to jedno z wielu kryteriów - fakt równie ważne. Dziękuję wam za rozmowę i życzę powodzenia. Osobiście nadal obawiam się bólu związanego z kłuciem, ale jeżeli zdecyduję się kiedyś na zrobienie sobie tatuażu, będę o was pamiętać. Dziękujemy. rozmawiała Anna Malczewska Write Comment
Add as favourites (7) | Quote this article on your site
|
||||||||||||||||||



IMMIGRATION IN UK



Piotr Ćwiek: w Wielkiej Brytanii od 2005 roku. Jego przygoda z tatuażami zaczęła się ponad 10 lat temu. Według niego, aby zostać dobrym tatuażystą, należy się z tym darem po prostu urodzić. Uważa, że przy użyciu odpowiedniego sprzętu, zachowaniu higieny i środków bezpieczeństwa, tatuaż jest zabiegiem całkowicie bezpiecznym.
biste.
Przypuśćmy, że przychodzi do ciebie klient Moniko, który nie jest zdecydowany na wzór tatuażu. W jaki sposób pomagasz mu w podjęciu tej decyzji? 



