„Święta Bożego Narodzenia dla nas Polaków mieszkających w Rzymie, są najważniejszym wydarzeniem roku, czyli okresem radości, przebaczenia, zadumy nad tym co przeszło i nad tym co przyjdzie; czasem obdarowywanie się wzajemnie prezentami i życzeniem sobie ‘tego co najlepsze’. My, jako Polacy uchodzimy za naród lubiący świętować, przywiązany do tradycji, podtrzymujący dawne obyczaje. Związek z tradycją odczuwamy najmocniej w czasie Bożego Narodzenia – uchodzącego w naszej tradycji za szczególnie ‘rodzinne święto’, łączące rodziny, dlatego ten okres zajmuje w polskiej tradycji tak ważne miejsce” – mówi Ania Nowak.
Święta Bożego Narodzenia, cóż za wspaniały okres!!!
Spędzając święta w Rzymie zawsze, zwłaszcza my dorośli czujemy nostalgię i tęsknotę za naszymi świętami z dzieciństwa. Ja pochodzę z Żywiecczyzny i dla mnie święta to zapach świeżej choinki przyniesionej przez tatę w dniu Wigilii z własnego lasu, karp pływający w wannie, zapach kapusty z grochem i pierogów z grzybami, które mama gotowała w kuchni.
Bardzo często słyszę opinię Polaków, że to nie to samo, atmosfera nie polska, brak śniegu ale święta, nie ważne czy w Rzymie, czy w Polsce jeśli są spędzane z rodziną zawsze są piękne i niepowtarzalne.
Łączenie tradycji polskiej i włoskiej nadaje tym świętom wyjątkowy charakter, zwłaszcza, że tradycje związane z obrzędami kościoła katolickiego są bardzo podobne.
Ja mieszkam w Rzymie od 20 lat, tutaj urodziły się moje dzieci, tutaj pracuję i obecnie również studiuję oraz bardzo prężnie działam w Klinice Prawa, pomagając potrzebującym, udzielając porady prawnej.
Magia świąt zaczyna się już od Mikołajek, a kończy na „Befanie”. My, będąc Polakami podtrzymujemy tradycje mikołajkowe, a ponieważ mieszkamy we Włoszech to świętujemy również „Befanę”.
Odkąd pamiętam Mikołaj przychodził do moich dzieci 6 grudnia. Poza tym, moje dzieci oprócz obowiązkowej nauki w szkole włoskiej uczęszczają do szkoły polskiej w Rzymie.
W polskiej szkole, co roku w klasach organizowany jest dla dzieci Mikołaj. Od kilku lat, dzięki inicjatywie dyrektor Danuty Stryjak, 8 grudnia organizowane jest malowanie bombek połączone z wizytą świętego Mikołaja. Pomalowane bombki są wystawiane na aukcję, a dochód z ich sprzedaży przeznaczany jest na pomoc dzieciom chorym na raka w Polsce. Przepiękna impreza w której mogą brać udział wszyscy.
Ubieranie choinki i przystrajanie domu na Boże Narodzenie zaczyna się w naszych rodzinach według tradycji włoskiej, czyli już na początku grudnia. Niepowtarzalny nastrój światełek i polskich kolęd rozbrzmiewających w moim domu od początku grudnia, pozwala nam na przeżywanie tego okresu w sposób podniosły i uroczysty.
Również Ania Nowak twierdzi, iż dużą rolę w tworzeniu świątecznej atmosfery odgrywa wystrój mieszkania. „We wszystkich domach, w naszych polskich rodzinach, króluje pięknie przystrojona choinka oraz zgodnie z włoskim zwyczajem tradycyjna szopka bożonarodzeniowa.”
Po szale zakupów świątecznych przychodzi czas na kulminacyjny punkt świąt, Wigilię. Wigilia jest bardzo głęboko zakorzeniona w naszej tradycji. Mieszkając w Rzymie i spędzając Boże Narodzenie tutaj, w czasie Wigilii staramy się łączyć tradycje polskie i włoskie. Wigilia zazwyczaj odbywa się w moim domu i jest bardzo liczna, liczba gości wacha się od 12 do 20, (jest to możliwe w dwupokojowym mieszkaniu).
„My Polacy - twierdzi Ania Nowak - rozpoczynamy Wigilię wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki (zgodnie ze staropolskim obyczajem), dopiero wtedy cała rodzina oraz zaproszeni goście mogą usiąść do uroczyście nakrytego stołu, zastawionego tradycyjnymi polskimi potrawami”.
Potrawy wigilijne, co najmniej 12, na moim stole są mieszane, polsko i włoskie. Z potraw polskich obowiązkowo są pierogi z kapustą i grzybami, barszczyk z uszkami, kapusta kiszona z grzybami, śledzie i sałatka jarzynowa oraz obowiązkowy kompot z suszonych owoców.
Włoską kuchnię reprezentują: bruschetta z masłem czosnkowym i łososiem, fettuccine z łososiem i śmietaną oraz ryby pod każdą postacią. Musze przyznać, że karp nigdy nie gościł na naszym stole.
Tradycją mojej Wigilii jest również to, że każdy z gości, pochodzący z różnych regionów w Polsce, przygotowuje swoje wigilijne potrawy regionalne. W ten sposób mogą spotkać się zwyczaje i tradycje pochodzące z różnych zakątków Polski, gdzie góral może spróbować kutię albo racuchy, a radomianie biały barszcz wigilijny z ziemniakami czy kapustę z grzybami.
Palce lizać!
W czasie Wigilii zachowujemy również tradycje polskie i nie może zabraknąć pustego nakrycia dla zbłąkanego wędrowcy, sianka pod obrusem, czytania Pisma Świętego i wspólnej modlitwy oraz podstawowej tradycji łączącej wszystkich Polaków, czyli łamania się opłatkiem.
„Ważnym zwyczajem Świąt Bożonarodzeniowych jest śpiewanie kolęd i pastorałek i nasz wieczór wigilijny kończy się zwykle udziałem w pasterce” – kontynuuje Ania.
W dzień Bożego Narodzenia, w mojej rodzinie, co roku spotykamy się na polskiej mszy św. o godz. 9.30 na via Merulana. W tym kościele przez wiele lat wraz z mężem prowadziliśmy grupę śpiewającą zapewniającą oprawę liturgiczną do nabożeństw.
Po dziś dzień, mój mąż gra na organach w czasie mszy bożonarodzeniowej. Natomiast po liturgii, o ile czas pozwala, śpiewamy polskie kolędy w tym kościele. Jest to stały i bardzo podniosły punkt świat Bożego Narodzenia.
Sylwester!!!
Impreza sylwestrowa najczęściej odbywa się u mnie w domu. Zwykła prywatka z pysznym jedzeniem i tańcami. Żelaznym punktem tej imprezy jest witanie Nowego Roku na tarasie mojego domu, z szampanem i życzeniami, gdzie mamy przed sobą Rzym i panoramę Castelli Romani. Niezapomnianym wrażeniem jest północ, gdy Rzym i całe Castelli płoną w blasku fajerwerków.
Zakończeniem świętowania jest święto Trzech Króli, w czasie którego w tradycji włoskiej do dzieci przychodzi Baba Jaga zwana „Befaną”. Przynosi ona dla grzecznych dzieci słodycze, a dla niegrzecznych carbone, czyli grudki bardzo pysznego, słodkiego, czarnego węgla. Tradycją jest również przemarsz i pokaz takich czarownic, wraz z Trzema Królami, w Rzymie, na placu Św. Piotra.
Gosia Wójcik spędza Święta w rodzinie włoskiej i wśród przyjaciół Włochów. Udało jej się zaszczepić tradycje polskiego łamania się opłatkiem. „Każdego roku ktoś z Włochów pyta mnie o tradycje i zwyczaje świąteczne Polaków. Muszę przyznać, że największym zainteresowaniem cieszy się stara, polska legenda, którą opowiadał mi mój tato, że w noc wigilijną, o północy zwierzęta maja dar mówienia ludzkim głosem. I tak wszyscy czekamy do północy aby poznać opinię psa lub kota na temat jego właściciela” – mówi Małgosia - Inną piękną, polską tradycją jest niestety, odchodzący w zapomnienie zwyczaj, który ja pamiętam z dzieciństwa, gdzie mój ojciec dzielił się opłatkiem również ze zwierzętami domowymi. Na moje dziecinne pytanie - dlaczego tato dajesz krowie opłatek? – ojciec odpowiadał mi, że jest to na pamiątkę tego, że Pan Jezus urodził się w stajni i żłobie, a jedynymi świadkami byli wół i osioł.”
Pragnę w imieniu wszystkich studentów Kliniki Prawa, życzyć wszystkim niepowtarzalnych świąt Bożego Narodzenia, rodzinnej atmosfery, pełnej miłości i jedności, szczęścia i radości, gdyż „nadszedł czas i Dziecię się zrodziło a razem z Nim Maleńka przyszła Miłość” . Wszystkich, którzy potrzebują porad prawnych zapraszamy do naszej Kliniki Prawa.
Do siego roku!!!
Alicja Kołtunowicz
Klinika Prawa Rzym










