Dwudziestoletni poeci Warszawy w naszej pamięci - Nasz Swiat
24
N, wrzesień

Moje trzy grosze

Przypadająca w 2014 roku 70. rocznica wybuchu  Powstania Warszawskiego to szczególna okazja do głębszej refleksji nad losem i twórczością młodych poetów, żołnierzy walczącej Warszawy:  Tadeusza Gajcego, Wacława Bojarskiego, Andrzeja Trzebińskiego, Zdzisława Stroińskiego  oraz  -  uznanego za najwybitniejszego przedstawiciela swojego pokolenia – Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
 
Przepojeni romantycznym wzorcem miłości do ojczyzny ci „polscy chłopcy” za jedyną właściwą postawę uznali walkę zbrojną. Podkreślmy, iż wybór ten był świadomy i nie był to tylko wynik bezwzględnego nakazu, konieczności wobec Ojczyzny. Wszystkie działania wroga zmierzały do tego, by „odkarmione bochnem trwóg” i „odchowane w ciemności” młode pokolenie Polaków uległo przemocy, by nie dokonało wyboru walki.

Jednak walka rozumiana była przez tych poetów-żołnierzy jako jedyna możliwość ocalenia godności ludzkiej. A poniesiona przez żołnierza śmierć nie była tylko konsekwencją ryzyka wojny, ale wynikiem konieczności walki ze złem panoszącym się na ziemi. Zatem złapane w potrzask dziejów pokolenie „Apokalipsy spełnionej” nie miało alternatywy. Walka zbrojna była dla tych młodych poetów jedyną słuszną postawą. I poszli w bój, by zginąć. A jednak pieśń uszła cało! Została po nich poezja, która – obok obrazów tragedii „czasu Apokalipsy”, przynosi także wizerunek człowieka walczącego przeciw katastrofie.

Zaproponujmy zatem współczesnym, młodym Polakom lekturę tej niezwykłej poezji, podkreślając zawartą w niej wizję przezwyciężonej zagłady.

Wskażmy przykład wielkiego patriotyzmu, wartości, jakim ci młodzi, nieprzeciętni, przedwcześnie dojrzali poeci byli wierni. Bowiem podjęli oni heroiczną próbę odnalezienia „namiastek ocalających”, które pozwalają wydobyć z własnych doświadczeń i odczuć treści zdolne wzmocnić poczucie wewnętrznej równowagi, szukali sposobu pozwalającego zdystansować się wobec tragicznej rzeczywistości, ujarzmić zły czas.

Niewątpliwie  w poezji pokolenia “wpisanego w klęskę” zauważyć należy próbę oswojenia się ze śmiercią, motyw poetyckiej ucieczki, lotu, oderwania się od ziemi, od tego złego świata, ucieczki do krainy Arkadii. Innym azylem, schronieniem okazała się miłość, wiara w świat dobra, wartości ponadczasowych, które “nie odpłyną, zostaną”, gdyż “mocniejsze są nad śmierć”.  Ostateczne zaś pocieszenie młodzi poeci odnaleźli w Bogu. Udało im się oswoić śmierć i odnaleźć Boga jako nadrzędną ideę bytu. Pewność Boga i wiary potwierdza bowiem istnienie niezbywalnych wartości, przezwyciężających apokaliptyczny wymiar Historii.

Zadziwiające wydaje się, iż tak naprawdę dwudziestoletni poeci Warszawy ze spokojem usiłowali przeżyć pożogę własnego życia i czasu. Skoro nie sposób wyrwać się z przeznaczenia Historii, należy – właśnie dlatego – poszukiwać w niej sensu i celu. Trzeba bronić się przed nihilizmem, rozpaczą, szyderstwem. Z głębi własnej wrażliwości dokonać oceny samego siebie. Bo jedynie wybór tego, co najważniejsze może nauczyć mądrości. Takie prawdy nasuwa uważna lektura liryki pokolenia skazanego na zagładę.

Zachęcam młodych, aby poznali losy i twórczość  poetów – żołnierzy walczącej Warszawy.

Alicja Lejkowska