Droga do niepodległości - Nasz Swiat
05
N, lipiec

Historia

Pierwsza wojna światowa, która wybuchła w 1914 roku sprawiła, że po przeciwnej stronie barykady stanęli zaborcy Polski. W jednym obozie znalazły się Austro-Węgry i Niemcy, w drugim wraz z państwami Ententy - Rosja. Polacy zmuszeni zostali do walki w imię obcej sprawy…

Początkowo, państwa walczące, które były pewne rychłego zwycięstwa nie interesowały się zbytnio Polakami i sprawą ich ewentualnego niepodległego państwa. Przeciwnie, to sami Polacy przejawili od początku inicjatywę, aby włączyć się do czynnej walki po którejś ze stron. Już po wybuchu wojny, w sierpniu 1914 roku wyruszyła z Krakowa Kompania Kadrowa, na czele której stanął Józef Piłsudski. Liczył on, że jego oddziały wywołają tylko swoją obecnością, narodowe powstanie na terenie zaboru rosyjskiego. Jednakże, wbrew nadziejom, oddziały polskie były witane grobową ciszą, nie wywołując spodziewanej reakcji społeczeństwa polskiego. Stało się wówczas jasne, że droga do niepodległości będzie długa i bardzo skomplikowana. W tej sytuacji, oddziały Piłsudskiego zostały wcielone do armii austriackiej.

Powitanie Józefa Piłsudskiego na Dworcu Wiedeńskim w Warszawie 12 grudnia 1916 roku / foto: WikipediaNa początku wojny, niewiele konkretnych obietnic uzyskali też zwolennicy opcji prorosyjskiej. Liczyli oni bowiem, że Polsce i Polakom bliżej jest do tego słowiańskiego kraju niż do narodów germańskich. Rosja była niesłychanie ostrożna w swych obietnicach, nie wspominając nawet o niepodległości Polski. Podobnie skąpi w deklaracjach pozostawali sojusznicy Rosji - Anglia i Francja. Kraje te uznawały sprawę polską, za problem wewnątrz rosyjski.

Wobec fiaska pierwotnych planów i przedłużającej się wojny, Józef Piłsudski zdecydował, że należy rozbudować tajną Polską Organizację Wojskową (P.O.W). Jej celem miała być walka przeciwko Rosji.

Wiele dla sprawy Polski zrobił światowej sławy kompozytor Ignacy Jan Paderewski. To właśnie on rozpropagował w Stanach Zjednoczonych i na zachodzie Europy problem milionów Polaków znajdujących się pod obcym panowaniem. Dzięki Paderewskiemu, społeczeństwa tych krajów poznały los jego rodaków, którzy beznadziejnie od stu lat walczyli o upragnioną wolność.

Paradoksalnie, im sytuacja na froncie się pogarszała i koniec wojny wydawał się coraz bardziej odległy, sprawa polska zyskiwała coraz szybszy bieg i zainteresowanie mocarstw. Już w 1916 roku, cesarze Austro-Węgier i Niemiec wydali słynny „Akt 5-go listopada”, w którym zawarto wizję stworzenia, uzależnionego od tych krajów, państwa polskiego. Dokument ten, był jednak niesłychanie ogólnikowy, nie zawierał np. granic w jakich powinno to państwo się mieścić. Wzywał natomiast Polaków do wstąpienia w szeregi armii obydwu krajów. Mimo swej nieprecyzyjności, „Akt 5-go listopada” miał kolosalne znaczenie. Otwierał on bowiem dyskusję o Polsce na arenie międzynarodowej, łamiąc solidarność krajów zaborczych. Inne państwa, w tej sytuacji musiały zrobić kolejny krok na przód.

Dowodem na to, była propozycja rosyjska, w której car Mikołaj II, zapowiedział utworzenie Polski z ziem znajdujących się w trzech zaborach. Rząd Tymczasowy, który utworzono po Rewolucji Lutowej, zapowiedział natomiast utworzenie państwa polskiego na terenach, gdzie większość stanowią Polacy. W Rosji zaczęto więc tworzyć oddziały wojskowe złożone z Polaków.

Duże znaczenie dla sprawy polskiej miała też Rewolucja Październikowa w 1917 roku, gdyż wkrótce bolszewicy unieważnili wszystkie dokumenty zawarte przez carską Rosję, w tym akty rozbiorowe. Miało to znaczenie symboliczne, gdyż sytuacja polityczna w Rosji była nadal niepewna.

Równocześnie, Polacy znaleźli poparcie wśród zachodnich państw Ententy. W Paryżu powstał Komitet Narodowy Polski. Uzyskał on - co było niesłychanie ważne - poparcie państw zachodnich. Stał się organem reprezentującym Polaków wobec innych krajów. Na jego czele stanął Roman Dmowski. U jego boku zaczęto także formować oddziały polskie, na czele których znalazł się generał Józef Haller. Do powstającej polskiej armii, zaczęli napływać rodacy rozsiani po terenach Francji, Anglii, Belgii, a nawet USA czy krajów Ameryki Południowej. Ta nazywana od koloru mundurów, „Błękitna armia” odegrała później niesłychanie ważną rolę, gdy w listopadzie Polska odzyskała niepodległość. Wówczas to, jej oddziały przerzucono do Polski.
Tymczasem obóz wiążący nadzieje z Austro-Węgrami i Niemcami poczynił bardzo radykalne kroki. Józef Piłsudski odmówił złożenia przez jego żołnierzy  przysięgi na wierność wobec tych dwóch krajów. Spotkało go za to więzienie w Magdeburgu, a jego oddziały zostały rozwiązane i internowane.

O tym, że obietnice zaborców są nietrwałe i nie dają żadnych gwarancji, Polacy przekonali się, gdy Niemcy podpisali traktat brzeski z Rosją, która wycofała się z wojny. Stało się to w marcu 1918 roku.

Na wieść o warunkach pokoju brzeskiego, Korpus generała Hallera wypowiedział posłuszeństwo Austrii i pod Rarańczą przedarł się przez front. Chciano w ten sposób połączyć się z II Korpusem Polskim, działającym u boku Rosji. Zjednoczone siły polskie stoczyły 11 maja 1918 roku bitwę pod Kaniowem, którą niestety przegrały. Była to jednak pierwsza próba połączenia sił polskich walczących po obu stronach frontu.

Wielkim wydarzeniem dla sprawy polskiej stało się orędzie amerykańskiego prezydenta W. Wilsona, gdzie w swym 14-punktowym planie pokojowym, w pozycji numer 13, znalazło się stwierdzenie, że powinno powstać niepodległe państwo polskie, jako gwarant pokoju i stabilności w Europie.

Wszystkie te międzynarodowe starania Polski o poparcie innych krajów w dążeniu do niepodległości były niesłychanie ważne. Jednak gdy przyszedł decydujący moment końca okupacji zaborców, ludność polskich miast sama zaczęła rozbrajać obce wojska, przejmując władzę.

Gdy jasnym stało się, że państwa centralne są bliskie klęski, na terenach Królestwa Polskiego zaczęły powstawać kolejne ośrodki władzy polskiej.
19 października 1918 roku, stronnictwa polskie na Śląsku Cieszyńskim utworzyły Radę Narodową Księstwa Cieszyńskiego. 28 października w Krakowie utworzono Polską Komisję Likwidacyjną. Jej zadaniem było przejęcie władzy z rąk austriackich władz okupacyjnych.

5 listopada, z inicjatywy SDKP i L oraz PPS - Lewicy powstała w Lublinie - pierwsza na ziemiach polskich - Rada Delegatów Robotniczych oraz Milicja Ludowa. Podobne organizacje, powstały także w Warszawie i Poznaniu. Wreszcie w dniach 7 - 14 listopada 1918 roku utworzono w Lublinie Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej pod przywództwem Ignacego Daszyńskiego. Zapowiedziano wiele reform społeczno-ustrojowych. Jednak przełomowymi momentami dla przyszłości Polski były kolejne dni. 10 listopada 1918 roku z więzienia w Magdeburgu do Warszawy wrócił Józef Piłsudski. Jemu to właśnie Rada Regencyjna, w dniu 11 listopada 1918 roku podporządkowała się i przekazała naczelne dowództwo nad tworzącą się polską armią. Ostatecznie władzę z rąk Rady Regencyjnej przejął Piłsudski 14 listopada 1918 roku. (C.Z.)

www.thepolishobserver.co.uk