Friday, Feb 10th

10:00:00 PM GMT

Kubica znów powraca do Włoch

W niedzielę (12 września), wyścigiem o Grand Prix Włoch, zakończy się europejska część sezonu Formuły 1. Czternasta eliminacja tegorocznych mistrzostw świata zostanie rozegrana na Monzy, najszybszym torze, nazywanym „świątynią szybkości”. - Wszyscy chyba wiedzą, że czuję się tam jak w domu - mówi nasz polski reprezentant F1, Robert Kubica.

„Monza ma długie proste, na których rozwija się największe prędkości w całym cyklu, dzięki słabemu dociskowi aerodynamicznemu. Tutaj bolid wydaje się bardzo lekki, więc trzeba się szybko przyzwyczaić do tego i jakoś nad nim zapanować. Nie jest to łatwe, bo cały czas wydaje się, że tył pojazdu jest niestabilny. Przez cały czas ostro trzeba dohamowywać przed zakrętami, do których dojeżdża się szybciej niż na innych torach. Monza ma sporo szybkich odcinków, jak Ascari czy Parabolica, ale też dwie bardzo wolne szykany. Dlatego ciężko jest dobrze zbalansować bolid, żeby się dobrze spisywał w każdym sektorze” – o torze w Monzy mówi Kubica.

Kierowca teamu Renault na pytanie o szanse na wygraną we Włoszech odpowiada: „Na razie jest zbyt wiele niewiadomych, więc trudno mi oceniać nasze szanse. Ale jeśli bolid będzie się spisywał, to we Włoszech powinniśmy być konkurencyjni”.

Ostrożność Kubicy w prognozach wyników w GP Włoch jest w pełni uzasadniona. Wynika z faktu, że silniki Renault - na nich startuje też Red Bull-Renault - ustępują w zakresie mocy jednostkom napędowym Ferrari czy Mercedesa, które także posiada kilka ekip. To może się okazać kluczowy czynnik, bowiem ogromną większość dystansu na Monzy pokonuje się przy pełnej prędkości.

Największa presja w najbliższy weekend będzie ciążyć na ekipie Ferrari, która liczy na dobre wyniki Hiszpana Fernando Alonso i Brazylijczyka Felipe Massy przed włoską publicznością. Szefostwo teamu zawsze Monzę traktuje jako najważniejszy punkt sezonu. Jeśli włoski zespół wypadnie tu słabo, to pełną parą ruszą prace nad bolidem na przyszły rok.

Faworytem w notowaniach bukmacherskiej firmy bwin jest Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes - 2,6:1, przed Alonso - 4:1 i Niemcem Sebastianem Vettelem z Red Bull-Renault - 6:1. Na wygraną Kubicy zakłady przyjmowane są w stosunku 17:1.

Przed tegoroczną edycją wyścigu organizatorzy w trosce o bezpieczeństwo kierowców zmniejszyli wysokość krawężników w pierwszym sektorze toru, szczególnie na pierwszych dwóch wirażach po starcie - Rettifilo i Roggii. W tych miejscach kierowcy notorycznie próbują zyskać ułamki sekund, ścinając wiraże, co sprawia, że bolidy unoszą się w powietrze i stwarzają zagrożenie. (jar)

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com