Afryka nową potęgą piłkarską?
Puchar Narodów Afryki jeszcze do niedawna był traktowany z przymrużeniem oka, teraz te rozgrywki cieszą się rangą jednej z największych piłkarskich imprez na świecie. Porównując ekipy grające na tym turnieju do reprezentacji Polski, można bez zastanowienia stwierdzić, że Afryka zostawiła nas daleko w tyle.
Piłkarzy reprezentacji Polski nie zobaczymy na tegorocznym mundialu w RPA. Zobaczymy za to 6 drużyn z Czarnego Lądu. Oprócz gospodarzy zagra tam Ghana, Wybrzeże Kości Słoniowej, Kamerun, Nigeria i Algieria. Najpierw jednak czołowe drużyny Afryki powalczą o mistrzostwo kontynentu. W rankingu FIFA wyprzedzają nas nie tylko czołowe drużyny „Czarnego Kontynentu”, ale również miedzy innymi takie „potęgi” jak Burkina Faso i Gabon. W najbliższym Pucharze Narodów Afryki zagrają piłkarze, którzy kosztują dziesiątki milionów euro i grają w najsłynniejszych oraz najlepszych klubach świata. O takim statusie, jakim cieszą się afrykańskie gwiazdy, polscy piłkarze mogą niestety tylko pomarzyć... Nie ma sensu porównywać reprezentacji Polski, która w eliminacjach mundialu wyprzedziła jedynie reprezentację 30-tysięcznego San Marino, do czołowych drużyn Europy. A jak prezentujemy się w odniesieniu do reprezentacji afrykańskich? Tutaj także statystyki działają na naszą niekorzyść. Wystarczy wspomnieć, że w najbliższym Pucharze Narodów Afryki będziemy mogli oglądać piłkarzy, których wartość jest porównywalna z wartością piłkarzy reprezentacji Polski. W niektórych przypadkach jeden czarnoskóry zawodnik jest wart więcej niż nasza cała kadra narodowa! Według popularnego portalu transfermarkt.de, który słynie z wyceny piłkarzy, nasz cały zespół jest wyceniany na około 49 milionów euro. Kwota i tak wydaje się być wygórowana, bo kto wyłoży 3,5 mln euro na Rogera, prawie 3 mln euro za Iwańskiego czy 1,7 mln za Pawełka? Dla porównania, cały zespół Ghany wart jest prawie... 180 mln euro! Piłkarzy takich jak Drogba, Kalou czy Keita chcą mieć w swoich szeregach najlepsze kluby świata.
opr. Rafał Nordwing



