Zabiegi na zimę
Trwająca jesień i nadchodząca zima to czas, w którym należy szczególnie zadbać o skórę twarzy. Słońce nie grzeje już tak intensywnie jak latem, więc wszystkie zabiegi złuszczające naskórek są jak najbardziej wskazane.
Decydując się na złuszczanie naskórka należy wybrać jeden z zabiegów: złuszczanie mechaniczne (mikrodermabrazja) i chemiczne (kwasami owocowymi).
W zależności od rodzaju skóry, kosmetyczka określi jakiego rodzaju złuszczenie jest wskazane i zalecane dla danej klientki.
Paniom z tłustą skórą polecam peeling chemiczny, czyli zabieg z użyciem najczęściej kwasów owocowych. W trakcie tego zabiegu następuje zwężenie porów skórnych, które sprawia,
że skóra jest pięknie napięta i czysta. Proszę pamiętać, że w czasie zabiegów z kwasami nie stosuje się dodatkowego oczyszczania skóry.
Paniom ze skórą delikatną, wrażliwą, suchą, a także mieszaną proponuję peeling mechaniczny.
Nawet skóra z pękającymi naczynkami może mieć wykonany peeling mechaniczny, ale tylko przy użyciu kryształów kordunu jako „frezarki”. Urządzenie to ma kontrolowaną ilość obrotów i głębokość pracy, natomiast zabieg peelingu diamentowego ma zazwyczaj jednakowe natężenie i jednakową moc pracy, co dla skóry wrażliwej i z tendencją do pękających naczynek może być mało przyjemne. Poza tym, część zasysająca złuszczony naskórek ma dużą powierzchnię, co może spowodować dodatkowe pękanie naczynek.
W ostateczności, tanim kosztem, można wykonać zabieg w domu, czyli złuszczanie naskórka z wykorzystaniem proszku do pieczenia, zmieszanym z mleczkiem do zmywania makijażu ( ½ łyżeczki proszku + 2 łyżeczki mleczka zmieszać i masować dokładnie umytą twarz, szyję i dekolt przez około 2 minuty, nie pocierać zbyt intensywnie). Następnie polecam nałożenie serum, które wniknie w głąb świeżego naskórka i nałożenie maski odżywczej lub wazeliny żółtej. Taka maska działa jak bandaż, który okrywa całą twarz, szyję i dekolt jak ciepła pierzynka. Rano cała skóra jest idealnie gładka i miękka jak aksamit.
Tyle o twarzy, a co z resztą ciała? Po gorącej kąpieli i wyszorowaniu dosyć ostrą szczotką całego ciała polecam dokładne nasmarowanie się tą samą wazeliną, której użyliśmy do twarzy. Jest to tanie i skuteczne rozwiązanie, a przede wszystkim zdrowe. Wazelina jest otrzymywana w procesie destylacji ropy naftowej i jest jej produktem ubocznym. Zawiera w sobie mnóstwo mikro i makro elementów. To najprostszy i najtańszy kosmetyk na świecie. Zapewniam, że skóra po nim będzie
gładka i wspaniale nawilżona.
Dla pań, które są w ciąży, aby zapobiec pęknięciom naskórka, polecam masaże brzucha, pośladków, ud i piersi (najlepiej przy każdym prysznicu), szczotką do masażu. Na zakończenie tego zabiegu należy posmarować ciało ww. wazeliną. Gwarantuję, że jeśli któraś z was to zastosuje, skóra nie
popęka i będzie idealna.
Często decydujemy się na zakupy drogich kosmetyków, a nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele mają do zaoferowania te najprostsze produkty, które można wykorzystać do całego ciała. Absolutnie nie namawiam tylko do stosowania samej wazeliny, ona ma zadziałać jak balsam dla ciała. Każda
z was sama zdecyduje, czy chce ją nakładać co wieczór, czy raz w tygodniu. Na pewno się w niej zakochacie, jeśli spróbujecie jej użyć na stopy i otulicie je wygodnymi skarpetkami na noc. To cudowne rozwiązanie dla stóp „zmarźluchów”, które cały dzień narażone były na mróz.
Dorota Bylica






