HOME ::: MAGAZYN ::: Turystyka ::: Wyspy Tremiti – Apulia

Wyspy Tremiti – Apulia

Usytuowany 22 km od brzegów Gargano archipelag wysp Tremiti obejmuje 4 główne wyspy: San Nicola, San Domino, Caprara, maluteńki skrawek skały Cretaccio i odległą Pianosa.

Legenda głosi, że na wyspach tych osiedlił się Diomedeusz - towarzysz Ulissa z homerowskiej Odysei - po tym, jak odrył wracając z wojny trojańskiej, że został zdradzony przez całe swoje królestwo. Szukając swojego nowego miejsca na ziemi przybył na wyspy. Po jego śmierci Afrodyta zamieniła kompanów Diomedeusza w diomedeuszy - ptaki podobne do mew zamieszkujące wyspy.
Już w epoce romańskiej wspominało się o Triwerum lub Teutria, ale dopiero w średniowieczu mówi się o Tremitis. Skolonizowane przez Greków i Romanów. W XI wieku na wyspy dotarli Benedyktyni z Montecassino, wznosząc na wyspie San Nicola opactwo pod wezwaniem Najświętszej Marii. Po wielu wiekach spokojnego życia religijnego, pod koniec 1700 roku Burboni zmienili diametralnie charakter wyspy, zakładając tu więzienie. Ta nowa rola nie sprzyjała rozwojowi wyspy. Zaniepokojeni takim stanem rzeczy Burboni, aby ratować przyrost naturalny, sprowadzili tu z neapolitńskich tawern 200 urokliwych dziewcząt, z misją ponownego rozludnienia wysp.
Dziś na stałe mieszka tu około 400 osób, a rola wysp jako więzienia ostatecznie skończyła się wraz z epoką faszystowską - bo i faszyści zsyłali tu swoje ofiary.
Do wysp możecie dotrzeć wypływając z następujących portów: Termoli, Ortona, Vasto, Rodi Garganico, Peschici, Vieste, Manfredonia. Ja płynęłam z Termoli, około 1,5 godziny. Cena w 2007 roku - 25 euro. Jeśli Wam się nie śpieszy, to nie polecam jetów. Ja wybrałam mały, niepozorny statek - Intrepido - za mniejsze pieniądze, wolniejszy, ale za to z przemiłą obsługą.
Z czterech wysp zamieszkałe są tylko dwie: San Domino i San Nicola.
Wyspy Tremiti to istny cud natury dla wszystkich, ale przede wszystkim dla nurków. Tak przejrzystej wody nie znajdziecie łatwo w innych miejscach. Jeśli przyjechaliście tu właśnie w tym celu, to najodpowiedniejsza do zachwytów jest toń Caprary. Przynajmniej tak utrzymują tubylcy. Dostać się tam możecie wypożyczając ponton. Nie będzie to trudne, bo na lądzie zostaniecie zasypani propozycjami. Dwuosobowy, z pełnym bakiem, na cały dzień w 2007 roku kosztował 90 euro. Nie są wymagane specjalne uprawnienia. Nie polecam wykupywania ofert w portach, z których będziecie wypływać. Są droższe niż na miejscu. Wraz z wykupem biletu będą Wam proponować różne formy spędzenia czasu na wyspach - wypożyczenie pontonu, całodzienne objazdówki na statku z obiadem i kąpielą, objazdówki 1,5 godzinne łódkami ze szklanym dnem.
Ja zdecydowałam się na objazdówkę wokół archipelagu. Propozycję tę otrzymałam jeszcze na moim Intrepido. Bilet kosztuje 15 euro (2007). To dobra forma zwiedzania archipelagu. Sternik opowiada Wam o ciekawostkach wysp. Jest zwinny w manewrach, co przy wąskich szczelinach i  grotach jest niezbędną umiejętnością. Sami na pewno przegapicie połowę z tych cudów.
San Domino - pierwsza z zamieszkałych wysp, ma niewiele do zaoferowania wewnątrz - oczywiście jeśli interesuje Was coś więcej od restauracji. Wszystkie swoje wdzięki prezentuje od strony morza. Wyłącznie tam zobaczycie każdą z wielu grot, skał o ciekawych formach i łuki wyrzeźbione w skałach. San Domino to również jedyna wyspa ze skrawkiem - dosłownie! - piaszczystej plaży.
San Nicola to druga z zamieszkałych wysp. Nazwa jej wywodzi się od św. Mikołaja, patrona marynarzy. To centrum administracyjno - historyczne wysp. To tu znajduje sie potężne opactwo założone przez Benedyktynów, przekszałcone na wieki w więzienie. Warto się wdrapać na górę - bądź wjechać windą za 1 euro - bo zobaczycie stąd widoki na pozostałe wyspy i na przejrzystość wody. Niegdy ich nie zapomnicie!
Będziecie mieli do dyspozycji godzinę czasu, potem wróci po Was ta sama łódka, która obwiozła Was wokół archipelagu. Wcześniej musicie jednak powiadomić sternika, że chcecie zejść na ląd San Nicola.
Caprara - nazwa pochodzi prawdopodobnie od porastających wyspę kaparów. Niezamieszkała. To raj dla nurków. Od strony San Nicola zatopiona została na głębokości 14 metrów statua Ojca Pio. To właśnie tu zatrzymują się łódki na fantastyczną kąpiel, nie tylko z racji obecności Ojca Pio, ale przede wszystkim dla samej przyjemności pływania wśród ryb! Będą tak blisko, że poczujecie jak ocierają się o Wasze ciała!
Cretaccio to niewielki skrawek skały pomiędzy San Domino i San Nicola.
Pianosa oddalona jest od reszty archipelagu. Nie docierają tam objazdówki, ale wypożyczając ponton możecie do niej dotrzeć.
W drodze na i z wysp Tremiti bądźcie uważni, bo na tej trasie możecie spotkać dokazujące za statkiem delfiny! Mnie się to udało! I to było cudowne zakończenie pięknego dnia...

Joanna Kosińska
joanna-kosinska.republika.pl

Komentarze (1)
  • xenia  - ...
    Wybieram sie za 1.5 tygodnia do Włoch i mam takie plany aby zahaczyć o Tremiti. :D
Napisz komentarz
Twoje dane kontaktowe:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:angry::angry-red::evil::idea::love::x:no-comments::ooo::pirate::?::(
:sleep::););)):0
Bezpieczeństwo
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

WłochyLikwidacja nielegalnych obozowisk
09/09/2010

Tak jak w sąsiedniej Francji, także w Italii rozpoczęła się likwidacja obozowisk romskich na pe [ ... ]


WłochyApel arcybiskupa o budowę meczetu w mieście
08/09/2010

Kardynał Dionigi Tettamanzi, Arcybiskup Mediolanu, twierdzi, że w mieście tym jest pilna potrzeba [ ... ]


Czy Bronisław Komorowski będzie dobrym prezydentem?