Siła afirmacji - Nasz Swiat
14
Śr, kwiecień

Zdrowie i uroda

Czy wierzysz w potęgę podświadomości? W moc słowa? Jeśli tak – możesz wpływać na swoją rzeczywistość pisząc afirmację.

 


Afirmacja (z Łaciny afirmato – potwierdzenie) oznacza wyrażenie zgody, uznanie czegoś za fakt, prawdę. A to, co nasza podświadomość uzna za prawdziwe, staje się rzeczywistością, “ non cade la foglia se l'inconscio non voglia” - (Prof. Stefano Benemeglio ) - „liść z drzewa nie spadnie jeśli podświadomość tego nie pragnie”.
 

Jeśli przyjęliśmy, że dużo pieniędzy nie daje nam szczęścia, trudno byśmy stali się ich szczęśliwymi posiadaczami.      Podświadomość przechowuje mnóstwo takich programów stworzonych na podstawie obiegowych opinii, komunikatów wygłaszanych przez ważną dla nas osobę (szczególnie głęboko tkwią te, które ukształtowane zostały w nas w dzieciństwie).
Zadaniem tych programów, wzorców, jest dbać o nasze bezpieczeństwo- w pewnym sensie tworzą nam mapę świata, dzięki czemu łatwiej możemy poruszać się w terenie. Z tym, że w miarę jak się rozwijamy, taka mapa może okazać się nieaktualna. Informacje zakodowane w dzieciństwie, np. „nieposłuszeństwo- sprzeciw są karane”, czy „jeśli wszystko zjem dostanę nagrodę”, w pewnym momencie nie chronią ale ograniczają. Wtedy warto przekonać podświadomość, by zastąpiła je nowymi. Posługując się afirmacjami, uczymy podświadomy umysł nowych sposobów myślenia, wyobrażeń na temat nas samych i otaczającego nas świata. Tak długo aż je zaakceptujemy i zaczniemy wcielać w życie.
 

Afirmacja to pozytywne zdanie dotyczące nas samych; poczucie własnej wartości, bezpieczeństwa, celów życiowych, związków, finansów, emocji, zdrowia, wyglądu, wszystkiego, co uważamy za ważne i co chcielibyśmy zmienić. Aby je sformułować tak by podświadomość przekształciła je na nowy, efektywny program- trzeba znać kilka ważnych zasad:
1. wszystkie stwierdzenia formułuj w czasie teraźniejszym. Jeśli zasugerujesz podświadomości: „Będę zarabiał  miesięcznie 4 tysiące euro”  to może przyjmie tą informację bez większych oporów, ale będzie to oznaczało dla niej bliżej nieokreśloną przyszłość – podświadomość nie zna pojęcia czasu, dla niej wszystko dzieje się tu i teraz;


2. zrezygnuj ze słów: „chcę”, „pragnę”, „potrzebuję”, posługując się nimi, przekonujesz podświadomość o swoich pragnieniach, a przecież nie o to chodzi, by trwać uparcie w chęci czy dążeniu do utrwalania w sobie stanu niespełnienia, ale by urzeczywistnić konkretne cele: być zdrowym, bogatym, mieć satysfakcję z pracy, szczęśliwą rodzinę...


3. pomijaj słowo „nie”. Podświadomość nie przyjmuje tego słowa. Skoro masz się programować na pozytywne myślenie, po co przywoływać to, co nas trapi, ogranicza? Zamiast: „Nie denerwuj się”, pisz, (mów): „Zawsze Zachowaj spokój”;

 

4. treść afirmacji musi zostać najpierw zaakceptowana - nie dogadamy się z podświadomością, faszerując ją kłamstwami. Wmawianie sobie zdrowia podczas choroby nie przyniesie rezultatów. Ale możesz afirmować, że czujesz się coraz lepiej. Trudno też utrzymywać: „Mam milion euro na koncie”, jeśli akurat jesteś na debecie. Ale możesz zdecydować: „Otwieram się na wysokie zarobki”, „ Przyciągam duże kwoty pieniędzy”. Ważne jest przy tym jak podświadomość rozumie pewne kluczowe pojęcia, np. z jakimi sumami kojarzy się bogactwo, kim jest dla niej partner/partnerka idealna (czasami okazać się może, że za tym określeniem kryje się obraz nieobecnego ojca lub mamy);


5. na podświadomość mocno działa słowo pisane. Przydaje się specjalny zeszyt - taki, który szczególnie przypadł nam do gustu - to zachęci do sięgania po niego codziennie. Bo afirmacje należy pisać codziennie, przez co najmniej 20 dni (za każdy opuszczony dzień dodajemy trzy kolejne). Dobrze jest wracać do nich po jakimś czasie, by je odświeżyć i utrwalić.

W afirmacji używamy własnego imienia, a każde zdanie zapisujemy w trzech osobach (co najmniej pięć powtórzeń dla każdego), czyli w praktyce:
Ja, Ewa, jestem chciana i kochana (5x).
Ty, Ewa, jesteś chciana i kochana (5x).
Ona, Ewa, jest chciana i kochana (5x).

Chodzi o to, że często przyswajaliśmy negatywne opinie na własny temat wygłaszane przez innych, („Jesteś...”, „Ewa jest...”). Pracujemy nad tym, by przeprogramować je na wszystkich możliwych poziomach.

Pisanie afirmacji, to prawdziwy dialog z podświadomością. Nowe, pozytywne treści siłą rzeczy natrafiają w niej na stare, mocno zakorzenione programy. To powoduje konflikt- podświadomy umysł zna inną „prawdę”, broni swoich „racji”. Może się zdarzyć, że będziemy afirmować świetne zarobki, albo udany związek, a podświadomość zareaguje sprzeciwem: jesteś na to za głupi, z Tobą nikt nie wytrzyma... Nie wolno takich sygnałów ignorować. Każdy opór, sprzeciw to informacje o tym, co przeszkadza nam w osiąganiu celu, spełnieniu marzeń.

Co z tym negatywnym wzorcem zrobić?
Rozwiązaniem jest tzw. kolumna reakcji – margines po prawej stronie, na którym zapisujemy wszystkie sabotujące zmianę przekonania. To podpowiedź, z czym trzeba jeszcze popracować, tworząc kolejne afirmacje, np. „Jestem dość inteligentny, by mieć przyjemną, spełniającą moje ambicje, dobrze płatną pracę”, „Jestem wystarczająco atrakcyjny i kochany, by być w zdrowym, w pełni satysfakcjonującym związku...”.

Bardzo dobrym sposobem na dokopanie się do negatywnych programów jest podjęcie terapii analogicznej bezpośredni kontakt z podświadomością gwarantuje odnalezienie analogii pomiędzy przeszłością a naszym teraźniejszym życiem. Pozwala cofnąć się do źródła niekorzystnego zapisu i pozbycie się go. W to miejsce łatwiej będzie wprowadzić nowy.
Tekst afirmacji powinien być prosty, krótki, jednoznaczny. I jak najbardziej nasz. Chodzi o to, aby słowa przemawiały do naszego wnętrza, działały na nas, żeby je poczuć.

Jeśli zmagamy się z wyjątkowo trudnym problemem, warto odwołać się do afirmacji uwalniających, np. „Ja Ewa uwalniam się od nałogu palenia...”. Bardzo ważne jest aby pokazać podświadomości, że nic nie tracimy w związku z rezygnacją, zaproponować jej w zamian coś atrakcyjnego– dokonujemy w ten sposób negocjacji z podświadomością. W tym celu dodajemy formułę „ na rzecz....(ufności, doskonałego zdrowia, wolności, świeżego oddechu) albo afirmację uzupełniającą (np. „Ja, Ewa, żyję na luzie, płynę z nurtem”, „ Ja, Ewa, wybieram doskonałe zdrowie”, itp.).

Do afirmacji uwalniających można zaliczyć te wybaczające. Wszelkie urazy– gniew, żal, poczucie krzywdy – blokują naszą życiową energię, sprawiają, że tkwimy w schematach, w starych strukturach. Wybaczając SOBIE i innym na poziomie podświadomym, odblokowujemy ogromne zasoby energetyczne , które możemy spożytkować na poprawę jakości naszego życia.

Czasem rezultaty pracy pojawiają się bardzo szybko, innym razem trzeba na nie poczekać. Na pewno jeśli masz większą świadomość siebie, odkryłeś swoje bloki, wewnętrzne konflikty Twoje afirmacje będą w zadziwiający sposób zmieniały Twoje życie – będzie się ono stawało takim jakim Ty pragniesz aby było. Spostrzeżesz jaki ogromny wpływ masz na swoje życie.
Nie należy się zniechęcać skutkami ubocznymi. Podświadomość będzie się buntować przeciwko zmianom, być może podsuwać jako argumenty nieprzyjemne obrazy z przeszłości, wyparte wspomnienia, a nawet przyciągając różne przeszkody. Potrzebna jest ufność i determinacja, świadomość, że tak właśnie przebiega proces oczyszczania. Przyda się też cierpliwość, łagodność, wyrozumiałość dla samego siebie.

Niektórzy powtarzają afirmacje przy wykonywaniu różnych czynności, inni nagrywają je, a potem odsłuchują, jeszcze inni wypowiadają przed lustrem albo wieszają karteczki z ich treścią w widocznych miejscach. Każdy sposób jest dobry, jeśli go polubimy i uznamy za skuteczny.

Afirmację możemy uznać za spełnioną, kiedy jej treść przestaje budzić w nas emocje – po prostu staje się naszą prawdą, gotową do urzeczywistnienia. Samym pisaniem afirmacji nie przyciągniemy tego, czego pragniemy. Przygotują one pole do skutecznych działań, co nie znaczy, że obędzie się bez tych ostatnich. Bo – wiadomo – za myślą i słowem muszą pójść czyny.

Psycholog
Dorota Szeptuch-Gontarz
Tel. 3270821265
www.dorotapsycholog.it