Poznaj swój cień - Nasz Swiat
14
Śr, kwiecień

Zdrowie i uroda

Czas zmierzyć się ze sobą, z tym co odepchnąłeś, wyparłeś ze swojej osobowości. Proponuję zacząć od ćwiczenia, które pozwoli na to, abyś dowiedział się czegoś o sobie. Odzyskasz co twoje, osiągniesz harmonię, będziesz radośniejszy co sprawi, że będziesz bardziej lubiany i ... osiągniesz spokój.

 

Czas zmierzyć się ze sobą, z tym co odepchnąłeś, wyparłeś ze swojej osobowości. Proponuję zacząć od ćwiczenia, które pozwoli na to, abyś dowiedział się czegoś o sobie. Odzyskasz co twoje, osiągniesz harmonię, będziesz radośniejszy co sprawi, że będziesz bardziej lubiany i ... osiągniesz spokój - odpoczniesz. Wyobraź sobie, że ktoś cię okropnie irytuje. Zatrzymaj się chwilkę nad tą osobą, przywołaj w wyobraźni.

 

Upewnij się, że dobrze wybrałeś
Ta trudna osoba to taka, która zajmuje sporo miejsca w twojej świadomości. Na samą myśl o niej, o jej zachowaniu czujesz się dziwnie. Nie do końca wiadomo dlaczego. Popatrz na swoje otoczenie. Widzisz cechy, które lubisz i te, których w ludziach nie znosisz, to normalne. Nie ma osoby na tej ziemi, w której byśmy czegoś nie chcieli zmienić, gdybyśmy z nią często przebywali.
Pojawia się pytanie: dlaczego właśnie ona, ta osoba przyciąga twoją uwagę?
Dlaczego nie irytuje innych?
A może ma to coś wspólnego z tym, kim ty jesteś?

Opisz tę osobę
Nie staraj się rozumieć, dlaczego tak właśnie się dzieje. Po prostu patrz na osobę i określ, co cię denerwuje. Czujesz opór? Nic dziwnego, takie zachowanie ogólnie nie jest akceptowane. Prawdopodobnie w momencie kiedy zaczniesz pisać, cześć ciebie stanie okoniem. Mimo to weź do ręki ołówek i pisz. W opisie używaj trzeciej osoby: ON, ONA, ONO, ONI, ICH, itp. Opisuj tą osobę dokładnie, z detalami. To szansa na przeżycie tego doświadczenia w pełni.

Wzór, który Ci pomoże:
Anię okropnie irytuje Marek. Postanowiła sprawdzić, dlaczego tak się dzieje, szczególnie, że inni ludzie go lubią. Opisuje Marka: bardzo często jest milczący, nie mówi jasno, owija w bawełnę, krytykuje nie wprost. Zarzucił mi, że nic nie można mi powiedzieć, bo się od razu obruszam. Kiedy próbuję mu spokojnie coś wyjaśnić, nie umie we mnie dostrzec człowieka, partnera do rozmowy, jakby zawsze chciał mieć rację. Czasami sprawia wrażenie egoisty. Jestem na Niego wściekła, czuję się winna, że źle potrafię o Nim myśleć. Nie znoszę Jego tonu głosu, kiedy coś chce mi udowodnić, zaczynam czuć napięcie, nie spodziewam się niczego dobrego.

Kiedy masz już opis, przechodzimy do kolejnego etapu ćwiczenia.

Porozmawiaj z Nim  
Przeprowadź dialog z Nim czy z Nią. Następnie wejdź w role drugiej strony i rozmawiaj ze sobą jak z drugą osobą. To szansa na wejście w relacje z tym, co Cię porusza, denerwuje. Rozmawiaj otwarcie. Kiedy zamiast mówić w trzeciej osobie, mówisz w drugiej dzieje się ważna rzecz: przejmujesz perspektywę drugiej osoby, tak jak sobie ją wyobrażasz i tworzysz relację - idziesz w kierunku MY. To ważny krok. Może wydawać Ci się to skomplikowane ale spróbuj pójść dalej.

Anna wyobraża sobie dialog:
(Ja) Anna: Wiesz co, nie mam ochoty się z Toba witać.
(On) Marek: To masz problem.
(Ja) Anna: Myślę, że obydwoje mamy problem. Czuję się rozczarowana, zawiedziona i zła. Jak się zjawiasz mam czasami ochotę wyjść. Dużo mnie kosztuje, aby ukryć złość, którą czuję do Ciebie.
(On) Marek: To świadczy tylko o Tobie.
(Ja) Anna: Ok, o mnie też i pracuję nad tym, ale powiem Ci, że myślę, że wytwarzasz wokół siebie drut kolczasty, do którego nie można się zbliżyć. Zwracasz się do mnie bez szacunku, zdawkowo.
(On) Marek: Kiedy tak mówiłem? Na pewno tak nie robiłem! Nie życzę sobie, abyś do mnie tak mówiła, jak Ty mnie traktujesz, o co Ci chodzi?!
(Ja) Anna: No właśnie!?
(On) Marek: Jesteś przewrażliwiona, obrażalska, z niczego robisz problem, wydaje Ci się, że pozjadałaś wszystkie rozumy.
(Ja) Anna: Może i tak, ale zawsze się staram rozmawiać z Tobą spokojnie i rzeczowo, a Ty i tak zawsze kwitujesz – „o co Ci znowu chodzi?”. Zastanawiam się, czy Ty traktujesz mnie jak człowieka?!!
Czas na kolejny krok.

Bądź NIĄ lub NIM
Wejdź w skórę osoby, która cię irytuje, złości i mów w jej imieniu, przyjmij perspektywę pierwszej osoby. Wyraź jego uczucia, potrzeby, pragnienia. Wyobraź je sobie. Zapisz je i pamiętaj, że odnoszą się do ciebie, ale ty występujesz tu w trzeciej osobie.
Ania o Marku: On mógłby myśleć tak: zależy mi na niej bardzo. Choć nie jest mi z nią łatwo, kiedy przedstawia swój punkt widzenia. Ale to nie szkodzi. Jest kochana i cieszę się że jest. Jest dla mnie ważna. Pragnę, aby było między nami jak najmniej konfliktów. To zawsze wiele mnie kosztuje. Często przesadza, robi z igły widły. Niewiele rozumie. Wydaje jej się, że wszystko wie. Nie jestem pewny siebie i ważny. Przypomina mi moją matkę, która gardziła ojcem. Patrzyłem na to i obiecywałem sobie, że moje życie będzie wyglądało inaczej. Boję się być blisko niej. Kiedy ona jest taka czuła, to we mnie pojawia się lęk, że zaraz się czegoś czepi (robię się podejrzliwy). Dużo poświeciłem, a ona o tym zapomina. Oczekuje wdzięczności, uważa, że jej się coś szczególnego należy. Wkurza mnie, gdy na każdym kroku pokazuje, że wie lepiej ode mnie. Łapie mnie za słówka. Nie czuje się przy niej bezpiecznie .

Tropienie projekcji
Popatrz najpierw na to, co napisałeś o tym człowieku w pierwszej części ćwiczenia. Podkreśl te cechy, które wzbudzają najwięcej emocji. Wyciągnij z opisu same określenia: Marek to człowiek egoistyczny, niedostępny, narcystyczny. A teraz spróbuj przymierzyć je do siebie. To ja jestem egoistyczna, nieprzystępna, narcystyczna… Jak to brzmi?  Chłodno. A może masz te cechy? Do czego wolałabyś się nie przyznać.
Jeśli uważnie wykonasz to ćwiczenie pomoże ci ono przywrócić do świadomości nieuświadomione myśli i uczucia. Poznasz swój cień. Kryją się w nim te części JA, które wyparliśmy, schowaliśmy, wyprojektowaliśmy na innych. Mogą to być nieprzyjemne aspekty Ciebie albo cechy, które według Ciebie są nie do zaakceptowania, czy też niegodne kochania. Mogą to być Twoje najlepsze strony, których wartości nie chcesz poznać albo z jakiegoś powodu nie chcesz uznać, że je posiadasz.
Uświadomienie sobie ich, włączenie ich jako elementów siebie, pomoże Ci stawać się autentyczniejszym, prawdziwszym, spokojniejszym i silniejszym. Odzyskasz energię, którą pochłaniało trzymanie ich z dala od świadomości jako niechcianych, nieprzyjemnych cech siebie.
Kiedy represjonujemy cześć swoich cech lub mamy tendencję do zaprzeczania jakimś aspektom siebie, to one wychodzą na światło dzienne niezależnie od naszej woli. Najczęściej projektujemy je na kogoś innego, np.: To ty jesteś rozdrażniony, a nie ja. Kompletnie się od nich odcinamy, nie są nasze. Natomiast przejawiają się w reaktywności na określone sytuacje, ludzi czy zachowania. Mogą się też ujawniać jako nieznane Ci sygnały płynące z ciała czy niezrozumiałe emocje, które nas przepełniają. Przenosimy je z pierwszej osoby – JA – na drugą osobę – TY – i trzecią osobę – ON, ONI . W każdym razie to ktoś INNY, nie JA.
A to jest właśnie nasz CIEŃ, nasze odbicie. Możemy go rozpoznać poprzez niezrozumiałe dla nas symptomy – szczególna irytację, nadmierną reaktywność, uogólnione lęki, fobie, wściekłość albo awersje w stosunku do określonych spraw.
Rozpoznanie własnego CIENIA i zaakceptowanie go, przytulenie go jako nowych świadomych już cechy, jest Twoją szansą na lepsze życie.

Psycholog
Dorota Szeptuch-Gontarz
Tel. 3270821265