Czas wolny - Nasz Swiat
21
Pn, sierpień

Łukasz Górnik / foto: archiwum prywatneMieszkający od kilku lat w Cogne, na północy Włoch Łukasz Górnik dedykuje swoją piosenkę “Mamma ritorno a casa" (Mamo wracam do domu) wszystkim Mamom, które zostały w Polsce i czekają na swoje dzieci – emigrantów.

- Wideoklip do piosenki “Mamma ritorno a casa” powstał niedawno, a utwór dedykuję wszystkim mamom, a przede wszystkim mojej, za którą zawsze tęsknię, gdy jestem daleko – mówi redakcji Łukasz i dodaje – śpiewam, że szukam podmuchu wiatru, by zabrał mnie do niej, by spojrzała w niebo i zawsze o mnie pamiętała i co najważniejsze że ją bardzo kocham.

O Łukaszu można dowiedzieć się więcej, czytając wywiad przeprowadzony z młodym muzykiem przez naszą redakcję kilka miesięcy temu: Łukasz Górnik: „Muzyka wypełnia we Włoszech większą część mojego życia"

„Ovunque sarai” (tytuł oryginalny: „A Greater Love”) to jedna z najbardziej inspirujących historii napisanych przez los podczas II Wojny Światowej. Olga Watkins, wówczas dwudziestoletnia kobieta w imię miłości swojego życia wyrusza w 2000 milową podróż w głąb III Rzeszy, aby odnaleźć swojego ukochanego. Nie poddaje się nawet w chwili, gdy los kieruje ją do bram Dachau.

Urodzona w Jugosławii w 1923 roku i wychowana w Zagrzebiu, jako dwudziestolatka zakochała się w węgierskim dyplomacie Juliuszu Kowarny. Planowali ślub. Niestety plany krzyżuje aresztowanie ukochanego w 1943 roku.

Po aresztowaniu przez Gestapo jej narzeczonego, Olga nie zastanawia się długo: pakuje rzeczy do jednej walizki i wyrusza w podróż po okupowanej Europie. Ryzykuje wszystko: aresztowanie, niewolę, a nawet śmierć. Nic jednak nie jest w stanie jej zatrzymać by ponownie zjednać się z Juliuszem.

„Nie wiedziałam wtedy, co to jest Dachau, gdzie się znajdowało. Studiowałam mapę Niemiec i wiedziałam, że muszę tam się dostać by z nim być. Wszyscy myśleli, że zwariowałam: 20-letnia dziewczyna szuka więźnia wśród wszystkich milionów ludzi w III Rzeszy. To było dla mnie oczywiste posunięcie. Jeśli on nie może przyjść do mnie, to ja pójdę do niego. Odnalazłam jego najpierw w węgierskim więzieniu Komarom a następnie w marcu 1945 roku odkryłam, że został wysłany do Dachau.”

Olga Watkins z Juliuszem Kowarny. Zdjęcie zostało wykonane przed aresztowaniem Juliusza

Los wydaje się dla niej niezwykle łaskawy. Paradoksalnie Olga zostaje zatrudniona w Dachau jako pracownik biurowy bez żadnych dokumentów, w pół żydówka nie znająca dobrze języka niemieckiego. Jak wspomina, ze swojego okna codziennie widziała chodzące trupy w pasiastych piżamach.

„Byłam zaskoczona, że było tyle jedzenia, a więźniowie wyglądali na tak wynędzniałych. Pewnego dnia zapytałam moją koleżankę - Helgę, dlaczego oni głodują przecież kominy od kuchni zawsze sie tlą... Spojrzała na mnie ze zdumieniem i powiedziała: To nie są kuchnie, to krematoria. Nie idź tam. Tego miejsca najlepiej unikać”.

Śmierć była tak rutynowa, że przestała być czymś dziwnym.

„Jedyną rzeczą, która trzymała mnie przy życiu to fakt, ze Juliusz może tu być i muszę go uratować. W końcu nadszedł dzień, że nikogo nie było i mogłam zajrzeć do skrzyni z aktami na ‘K’”.

„Moje palce nerwowo przewracały setki nazwisk i wreszcie "Koreny". Moje serce waliło – bałam się tego co zaraz odkryję? Że został zastrzelony?Że zmarł z wycieńczenia? Albo, że był jeszcze w Dachau, niedaleko ode mnie?

Spojrzałam i nie mogłam w to uwierzyć:

Koreny, Gyula 15/1/1913. Eger.

Narodowość: Ungarn.

Więzień numer: 136232.

21/12/1944 transportowany z Węgier.

20/1/1945 wywieziony do Ohrdruf.

Byłam zrozpaczona - Byłam w złym miejscu. Juliusza przywieziono do Dachau i wysłano go do innego obozu zanim jeszcze ja zaczęłam moją podróż.

Siedziałam przy stole w rozpaczy. Jak los mógł być tak okrutny? Wyjazd do Dachau, trudności i cierpienia, wszystko, za co? Ohrdruf to kolejny obóz, ale gdzie?”

Poruszająca opowieść o miłości, cierpieniu, trudnych wyborach i sile ducha, który nie pozwala się poddać.

Olga Watkins mieszka w Londynie od prawie 60 lat, pracowała w branży mody dla Hardy Amies, Liberty i Jaeger.

Jej inspirująca historia z 2000 milowej podróży w głąb III Rzeszy, Dachau, miłości do Juliusza, zdradzie, nienawiści, ludziach, którzy pomogli przezwyciężyć wszelkie trudności spisana została przez Jamesa Gilliespie  w książce “A Greater Love” .

Anna Szlejter

Książka dostępna jest na www.splendidbooks.co.uk, www.amazon.co.uk, www.amazon.com oraz www.edizpiemme.it.

3moonboys to bydgoska grupa muzyczna wykonująca rock alternatywny. Powstała w 2004 roku początkowo występując pod nazwą Piąta Strona Świata (do 2000) i Charlie Sleeps (do 2004). Obecnie znana rόwnież za granicą, w Niemczech i na Słowacji. Zespół tworzą: Marcin Karnowski – perkusja, Wojtek Kotwicki - gitara, śpiew, Miłosz Runge - syntezatory dźwięku, Piotr Michalski - gitara basowa, Redek Drwęcki - syntezatory dźwięku.

Skakankan to ich czwarty album, album nietypowy. Sam tytuł i konstrukcja nawiązują do “Gry w klasy” Julio Cortázara. To muzyczne skakanie ze stylu na styl, z gatunku na gatunek. “Można go czytać na kilka sposobów” – tłumaczy w jednym z wywiadόw basista grupy Piotr Michalski – “Numery na płycie są bowiem swego rodzaju kodem, według którego możesz słuchać piosenek. Jako że część utworów jest instrumentalna, teksty do nich zapisano na trójkątnej okładce płyty. Tak więc ta skakanka pasuje jak najbardziej”. Tytuł krążka wymyślił perkusista zespołu, tekściarz, pisarz, poeta, Marcin Karnowski. Nie do pominięcia są też skojarzenia z liczbą 3: 3 narracje, 3 kąty trόjkątnego digipacku, 33 minuty trwania płyty. Muzyka alternatywna nasączona głębia literatury to niezwykłe połączenie, a jeśli dodamy do tego oryginalność nowych kompozycji i jej ukrytą symbolikę, całość wygląda imponująco. Dźwięki elektroniczne rozbijają monotonię, doganiają wspaniały, wciągający, melancholijny, radioheadowy, “angielski” głos wokalisty Wojtka Kotwickiego. Album złożony z ambitnych tekstόw, twόrczych poszukiwań oraz z zarejestrowanych wewnętrznych sporόw pozwalających słuchaczowi wejść w sam środek procesu twόrczego, uczestniczyć w  muzyce alive. 3 moonboys - dadaistyczna wersja muzyki, układanka kodόw codzienności, niepokόj klawiszy i słόw: “A co jeśli zmierzamy donikąd? Better slow down than talk it [A knee]”. Polecam gorąco.

Joanna Longawa

Był rok 1967. Anna German podpisała właśnie trzyletni kontrakt z mediolańską firmą płytową Company Discografica Italiana. Miała nadzieję, że zrobi niespodziankę mamie i babci, i za pieniądze zarobione we Włoszech kupi w Warszawie trzypokojowe mieszkanie z łazienką i ciepłą wodą ...

Wyjazd do Włoch nie należał do łatwych i bezstresowych. Mimo pierwszych sukcesów w kraju i za granicą Anna zawsze była uosobieniem skromności, wrażliwości i delikatności, raczej nie przyzwyczajoną do roli diwy. A tymczasem w Mediolanie Włosi pokazali jej jak funkcjonuje świat show-biznesu, tutaj musiała zacząć życie prawdziwej gwiazdy: wywiady, programy telewizyjne, pokazy mody...
 
W 1967 jako jedyna Polka wystąpiła na Festiwalu w San Remo i w tym samym roku, jako pierwsza piosenkarka cudzoziemka została zaproszona na występ na XV Festiwału Piosenki Neapolitańskiej. Zaśpiewała Te Faie Desiderà w dialekcie neapolitańskim klasyfikując się na jedenastym miejscu.
 
 
Agnieszka B. Gorzkowska

Książkę Vittorio Marone „La quotidianità dell’assurdo. La Repubblica Popolare Polacca (1945-1989) nella commedia cinematografica del tempo: propaganda, opposizione e tecniche di sopravvivenza” (Codzienność absurdu. Polska Rzeczpospolita Ludowa 1945-1989 w komedii filmowej tamtych czasów: propaganda, opozycja i techniki przetrwania)  czyta się jednym tchem.

Czytaj także - O Polsce z uśmiechem – wywiad z Vittorio Marone

Publikacja, będąca rezultatem wieloletnich badań autora przenosi nas w rzeczywistość kultowych komedii PRL, w sumie blisko 200 niezapomnianych obrazów: m.in. „Zakazane piosenki”, „Rejs”, „Miś”, „40-latek”, „Alternatywy 4”, ”Sami swoi”, „Obywatel Piszczyk”, „Seksmisja”, „Vabank”, „Kariera Nikodema Dyzmy”, „Rozmowy Kontrolowane”.

Bogato opatrzona materiałem ilustracyjnym (dziesiątki zatrzymanych klatek filmowych najbardziej kultowych scen) i komentarzem historycznym wykracza poza kanon zwykłej analizy historyczno- i teoretyczno- naukowej filmu polskiego, stając się niepowtarzalnym przewodnikiem po Polsce i Polakach w latach 1945-1989.

„Ta praca jest dla mnie totalnym full-immersione w świat, z którego zostałem wyrwany, wbrew moje woli w wieku 8 lat” – pisze Vittorio Marone we wstępie, zwracając uwagę na osobiste zainteresowaniem tematem i subiektywne podejście do badanej materii. „(…) tęsknota za absurdem  prowadziła mnie (…) przez labirynt komizmu i refleksji, idealny przedsionek io, w poszukiwaniu „sense” i „nonsense” codziennego życia – wyjaśnia.
We mnie zaś po lekturze „La quotidianità dell’assurdo” przebudziła się tęsknota za czasami, kiedy artyści (tu: filmowcy) dawali z siebie wszystko, żeby obejść cenzurę reżimu, a rezultatem ich działań twórczych są arcydzieła, które nadal niezmiennie bawią, dają do myślenia i pozwalają przeżyć „katharsis”.

Kilka lat temu Marcel Łoziński, po prezentacji swoich filmów dokumentalnych w Rzymie powiedział: „Dzisiaj artyści zmagają się z najgorszym rodzajem cenzury: cenzurą pieniądza. Film albo będzie komercyjny, dający się sprzedać, albo nici z kręcenia”.

Kto wie, może dlatego po ’89 powstało tak niewiele kultowych filmów?

Danuta Wojtaszczyk

 

Gdzie kupić książkę?

Publikację Vittorio Marone, La quotidianità dell'assurdo. La commedia cinematografica nella Repubblica Popolare Polacca (1945-1989) można zamówić w większych księgarniach (np. La Feltrinelli). ISBN 9788889891537

Można ją także nabyć w wielu włoskich księgarniach internetowych.

Wydawca publikacji, Archetipolibri sugeruje zakup w uniwersyteckiej księgarni internetowej LibreriaUniversitaria.it

Jak wynika z sondaży portalu Last.Fm, największą popularnością z włoskich piosenkarzy słuchanych na głównie dostępnych social networks: Facebook, Tweeter i YoLaura Pausini / foto: Wikipediau Tube, cieszy się Laura Pausini, na drugim miejscu znalazły się piosenki Fabrizio de André, a na trzecim Eros Ramazzotti.

W pierwszej dziesiątce uplasowali się w kolejności artyści: Tiziano Ferro, Franco Battiato, Ligabue, Vasco Rossi, Jovanotti, Adriano Celentano i Zucchero.

Natomiast najpopularniejszy włoski album 2012 roku to "Sapessi dire no" - Biagio Antonacci, który przez 12 tygodni zajmował pierwsze miejsce na liście. Jedna ze słynnych piosenek na tej płycie to Non Vivo Più Senza Te.

Agnieszka Gorzkowska

 

 

embed video plugin powered by Union Development