Włosi wypowiadają wojnę kierowcom pod wpływem alkoholu i narkotyków. Wobec zawodowych, młodych i świeżo upieczonych kierowców będzie obowiązywać nowy przepis – „zero tolerancji” dla alkoholu.
Od dziś (30 lipca) w Mediolanie, a od soboty (31 lipca) w całych Włoszech wchodzi w życie zreformowany kodeks drogowy, przegłosowany w parlamencie. Nowe przepisy dotyczą wszystkich kierowców, również tych z zagranicy, a więc także z Polski. Utrzymano unijny limit 0,5 promila alkoholu we krwi, ale tolerancja ta przestała dotyczyć kierowców, którzy mają mniej niż 21 lat lub posiadają prawo jazdy od mniej niż 3 lat. Także kierowcy zawodowi, czyli przewożących osoby lub towary pracowników firm transportowych, nie mogą pozwolić sobie na obecność alkoholu we krwi.
Wyżej wymienionym osobom, przy najmniejszym wskazaniu alkomatu, natychmiast odbierane będzie prawo jazdy. Identyczna sankcja dotyczyć będzie wszystkich kierowców znajdujących się pod wpływem narkotyków.
Zobacz także: Magiczna mieszanka ma oszukać alkomat
Stracą prawo jazdy także ci, którzy będą cofać lub poruszać się pasem bezpieczeństwa na autostradzie, a także zawracać w niedozwolonych miejscach na szosach. Mandat za prowadzenie niesprawnego pojazdu (głównie zwraca się uwagę na hamulce, światła i migacze) to aż 311 euro w miejsce dotychczasowych 78.
Dysponować alkomatem muszą bary, restauracje, kluby i dyskoteki, które oferują rozrywki po północy, wszystko po to, by ułatwić kierowcom samokontrolę. Od soboty (31 lipca) wraz z dziennikiem „Corriere della Sera” będzie można kupić tester i nowy kodeks drogowy za 9,99 euro.
Warunkiem wydania i przedłużenia prawa jazdy we Włoszech, będzie negatywny wynik narkotestu. Okresowo będą nim obowiązkowo badani wszyscy kierowcy zawodowi, w tym taksówkarze. Miłośników szybkiej jazdy z pewnością ucieszy możliwość podniesienia limitu szybkości na włoskich trzypasmowych autostradach do 150 km na godzinę. Podjąć taką decyzję może, ale nie musi spółka zarządzająca konkretną autostradą.
We Włoszech dziennie dochodzi do blisko 600 wypadków, w których ginie 13 osób, a poważne obrażenia odnosi 850. W 2009 r. w stosunku do poprzedniego liczba wypadków spadła o 5,2 proc., rannych o 4,6 proc., a zabitych aż o 7,8 proc. Pijani powodują 3 proc. wszystkich wypadków. W ubiegłym roku zatrzymano ponad 6 tys. kierowców z ponad 1,5 promila alkoholu we krwi, co łączy się automatycznie z sekwestrem pojazdu. (raj)
Zobacz także: Podróż samochodem po Unii Europejskiej










