W referendum w sprawie przeniesienia produkcji Pandy z Polski do Włoch, 62% pracowników fabryki pod Neapolem opowiedziało się za podpisaniem porozumienia w tej sprawie. W komunikacie Fiat wyraził zadowolenie z „postawy związków zawodowych i pracowników”, nie określił jednak wyraźnie swego stanowiska – podaje za mediami włoskimi PAP.
Przeciwko porozumieniu opowiedziało się ponad 35 proc. pracowników fabryki w Pomigliano d'Arco, przy frekwencji 95 proc.
Władze Fiata stwierdziły jednak, że „nie ma możliwości znalezienia porozumienia z tymi, którzy sprzeciwiają się planowi (restrukturyzacji), używając argumentów, które z punktu widzenia są pretekstami”.
Jednocześnie koncern zapowiada, że będzie współpracował ze związkami zawodowymi, które podpisały porozumienie "w celu znalezienia i wdrożenia wszystkich warunków dobrego zarządzania, koniecznego do zrealizowania przyszłych projektów".
W oświadczeniu nie wspomina się o decyzji w sprawie produkcji - zwraca uwagę agencja Reutera. Część związkowców interpretuje więc komunikat jako potwierdzenie planowanych inwestycji, część jednak domaga się wyjaśnień i jednoznacznej deklaracji co do losów fabryki.
"Dla Fiata pokusa nieprzenoszenia produkcji pandy z Polski w to miejsce jest coraz większa" - napisał dziennik "La Repubblica" na swej stronie internetowej. Dyrektor generalny Fiata Sergio Marchionne "jest zwłaszcza zaniepokojony znacznym odsetkiem głosów negatywnych, co grozi niemożnością wdrożenia porozumienia" - dodała gazeta.
Według włoskich mediów Marchionne rozważa pozostawienie produkcji Pandy w Polsce, ale nie wyklucza także zamknięcia zakładu w Pomigliano d’Arco, a następnie jego ponowne otwarcie i podpisanie z całą załogą nowych umów o pracę.(am)










